Świeradów Zdrój -  Bad  Flinsberg
19.02.2009 - 11.03.2009

powrót

   Moja pani doktor postanowiła wysłać mnie i moją lepszą połowę, do sanatorium. Nigdy nie korzystałem z takich okazji, ale tym razem nie miałem już wyboru, więc pojechałem. W moim Folwarku pogoda już prawie wiosenna a na miejscu zastaliśmy zimę, jaką pamiętają najwcześniej urodzeni. Śniegu było bardzo dużo i dalej przez dwa tygodnie ciągle sypało. Samochodem można było jakoś przejechać - służba drogowa na okrągło odśnieżała. Gorzej było z chodnikami - gruba warstwa śniegu bardzo utrudniała spacery. W trzecim tygodniu przyszło ocieplenie i śnieg zniknął z chodników. Lekarz przepisał masaże, kąpiele mineralne, borowinki i gimnastykę. Wszystko przebiegało sprawnie - w moim przypadku, jednak wielu kuracjuszy (chorych na różne inne dolegliwości) narzekało na obsługę medyczną. Zabiegi   miałem zaplanowane - w określonych godzinach,  nie musiałem czekać - jeśli byłem punktualny. Na kuchnię nie narzekałem, kucharka gotowała smaczne  zupy - z drugim daniem bywało różnie bo nie jestem amatorem kurczaków w "żadnej postaci". Personel dbał o czystość naszych pomieszczeń i otoczenie a organizatorzy "serwowali" wiele imprez, więc na nudę nikt nie narzekał.

   
   Świeradów Zdrój to "perła wśród dolnośląskich kurortów" - do 1945 roku obowiązywała nazwa Bad Flinsberg,  to małe bardzo malownicze miasteczko usytuowane na wysokości 450-650 m. npm. położone w Górach Izerskich nad rzeką Kwisą. Blisko do  czeskiej  i niemieckiej granicy. Brak typowego zgiełku, znany z wielu uzdrowisk - cisza i spokój, tryskające lecznicze źródła wód mineralnych to doskonałe miejsce na prawdziwy odpoczynek dla reumatyków, ludzi z wysokim ciśnieniem i mających problemy z układem krążenia. Na "deptaku" chodziło wielu zagranicznych kuracjuszy, szczególnie niemieckich. Wszystkie lokale, sklepy, urzędy, wszystkie inne informacje opisane w dwóch językach - polskim i niemieckim a czasami też czeskim. Tu czuje się  Europę - można płacić walutą euro kupując gazetę w kiosku. Miasteczko z charakterystycznym mikroklimatem - wszyscy narzekali, że mają niskie ciśnienie. Dla ludzi z niskim ciśnieniem pobyt tutaj nie jest wskazany, bo czują się ospali.    
 

   Pierwsze historyczne zapiski o osadzie pochodzą z 1337 roku, a śląski lekarz Leonard Thurneysser w swoich księgach opisał świeradowskie źródła już w 1572 roku.  Hrabia Schaffgotsch (dawny właściciel ) powołał specjalną komisję lekarską, która w 1793 roku potwierdziła  lecznicze właściwości wody. Następuje bardzo szybki rozwój osady, wybudowano łazienki i domy dla kuracjuszy. W 1909 roku wybudowano linię kolejową, w 1933 roku stwierdzono radoczynność źródła na Stogu Izerskim (1108 m. npm.). Te wszystkie warunki sprzyjały do szybkiego rozwoju uzdrowiska Bad Flinsberg.  Nie tylko kąpiele mineralne, które uzupełniono zabiegami borowinowymi, ale również doskonałe warunki do uprawiania sportów zimowych - przyczyniły się do tego, że Bad Flinsberg - dziś Świeradów Zdrój, stał się znanym i cenionym śląskim uzdrowiskiem.

Kilka fotografii, które wykonałem podczas pobytu w tym małym  śląskim miasteczku.

Dom Zdrojowy w którym mieszkaliśmy

Pijalnia wody mineralnej

Widoki z naszego okna

Widok w kierunku "Grzbiet Kamienicki"

Pod naszym oknem Park Zdrojowy

Zabudowania na "Grzbiecie Kamienickim"

Park Zdrojowy

Widok na "Zajęcznik" - widoczny krzyż na cmentarzu

Pierwszy spacer po Świeradowie Zdroju

Ul. 3 Maja

 

 

 

Prawdziwa zima

Nasz dom od strony południowej

 

Centrum miasta - ul. Zdrojowa

 

 

Ul. Zdrojowa   centrum miasta

 

 

Znaki drogowe mało widoczne - przy naszym domu Zdrojowym

Ul. 3 Maja

 

 

Kościół pw. Św. Józefa

Park Zdrojowy zasypany śniegiem

Zwiedzanie najbliższej okolicy - kuracjuszy, nasza grupa

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A śnieg sobie pada.

 

Spotkanie integracyjne w kawiarni zdrojowej

Zespół folklorystyczny z Świeradowa

Słynny "Rübenzal" z Gór Izerskich

 
 
Wspólna zabawa
 
 
 

Nasza sąsiadka - wszędzie chodziliśmy razem

Na wieczorku zapoznawczym

 
 
 
 
 
 
 
 

Kuracja parkietowa zalecana wszystkim kuracjuszom.

 

    Stary zabytkowy kościół - po prawej dobudowane w stylu "nowoczesnym" nowe pomieszczenie dla wiernych. Dużo szkła i boazerii!!!!!!

   Nazwa Flinsberg obowiązywała do 1945 roku. Pochodziła od pogańskiego bożka Flinsa. Nazwa Świeradów pochodzi od Św. Andrzeja Świerada, który miał swoje pustelnie w tych rejonach. W roku 1785  Graff von Schaffgotsch postanowił wybudować kaplicę i w tej sprawie zwrócił się odpowiednim pismem do króla Prus i Śląska Fryderyka II Hohenzollern - zwanego Wielkim . 17.03.1785 roku rozpoczęto budowę kaplicy a zakończono 31.05.1786 -pw. Św. Jana Niepomucena. Kaplica  wykonana z drzewa modrzewiowego po 100 latach uległa zniszczeniu. W 1898 rozpoczęto budowę obecnego kościoła - jako prywatny kościół dla katolickich właścicieli ówczesnego Flinsbergu  (Świeradowa) oraz ich służby.   Budowę dwuwieżowego  kościoła  wraz z domem Zdrojowym w którym mieszkaliśmy, zaprojektował  i nad pracami czuwał, wrocławski architekt Grossner. Pierwotnie trzyprzęsłowy z wieloboczną obsydą, został utrzymamy w stylu gotyckim. Gräfin Maria von Schaffgotsch ufundowała cztery witraże, a drogę krzyżową, malowaną na miedzianej blasze ufundował sam Graf.
   W 1974 roku po wieloletnich staraniach (ks. kard. B. Kominka) parafia katolicka w Świeradowie otrzymała pozwolenie na rozbudowę kaplicy Schaffgotschów. Projekt wykonał prof. Tadeusz Zipsera (politechnika Wrocławska) . Obcięto prezbiterium dobudowując z boku nowoczesne powiększone pomieszczenie dla wiernych. Moim zdaniem kalecząc tym samym piękną zabytkową kaplicę. Ale takie to były czasy i tacy architekci. Nowoczesną "hybrydę"  - kościół - konsekrował  29.09.1979 ks. Bp. Tadeusz Rybak bp. pomocniczy Wrocławia.

 
 
 

Zachowane stare wnętrze

 

Stare wnętrze uzupełniono nowoczesną drogą Krzyżową

 

Wnętrze starego kościoła

 
 
 

Nowoczesny ołtarz. Na ołtarzu - papież J.P.II. nie czekają na jego beatyfikację.

 

Starą drogę krzyżową umieszczono na boazerii w nowoczesnej części

Nowa dobudowana część kościoła

Stary ołtarz umieszczono na bocznej ścianie w nowej dobudowanej części kościoła.

Kilka ciekawych fotografii wykonanych podczas spaceru

 

 
   Wspaniała willa krajobrazowa łącząca stylową architekturę modernizmu z dzikim parkiem pejzażowym. Wybudowana w 1901 roku  przez przemysłowca z Berlina Juliusza Pintscha  (Firma: Cremer i Wolffenstein także z Berlina). W architekturze budynku widoczne jest zastosowanie popularnego pod koniec XIX wieku tzw. stylu "szwajcarskiego. Łączono murowaną konstrukcję budynku z elementami charakterystycznymi dla szwajcarskiej architektury drewnianej - rozłożyste dachy z dekoracją  wycinaną w deskach, drewniane słupy ganków, rzeźbione wsporniki okapowe.
 

 

Hotel Lukas

Hala spacerowa przy Domu Zdrojowym (miejsce naszego pobytu)

 
 
 

Dom Zdrojowy

Fotografia pamiątkowa przed "Domem Zdrojowym"

Spotkanie ze znajomymi na ul Zdrojowej

 

 

Można było korzystać z takich pojazdów (w trzecim tygodniu pobytu) - śnieg błyskawicznie topniał.

Wycieczka na Stog Izerski - nowoczesną gondolą - wybudowaną w 2008 roku.

Wisimy na linie w gondoli

Widoki z gondoli

Widok w górę

Jesteśmy górze

Tu panuje prawdziwa zima, śniegu na 2 m

 
 
 
 
 
 
 

Narciarze

My w schronisku na Stogu Izerskim - popijamy grzane piwo. (niedziela 8 marca 2009 rok)

 
 

1108 m npm.

Wracamy do Świeradowa

fotografia z naszym przewodnikiem

Fotografie na pamiątkę z pobytu w uzdrowisku Świeradowski 2009 rok

 

 Miłych wspomnień życzymy i serdeczne pozdrowienia przesyłamy wszystkim znajomym  których poznaliśmy
 w Świeradowie Zdroju

rudolf i danuta z folwarku/opola

  zapraszam do księgi gości na stronie Aktualności I                   adres kontaktowy:   rudolf@zmarzly.com 

powrót

Odwiedzin ogółem: 004105 Odwiedzin dzisiaj: 1
Ilość osób on-line: 1