"Śląskie Świniobicie"
Przysiecz 26 listopada 2011 rok

powrót

 Sołtys wraz z Radą Sołecką w Przysieczy zaprosili mnie z osoba towarzyszącą  na krupnioki, zymloki, leberwusrt, presswurst i wellffeisch do baru "Rumcajs".
 

  Świnka - objadała się resztkami ze stołu gospodarza, dogadzano jej różnymi smakołykami, jak śruta i parzone kartofle, dbano o to, by miała zawsze ciepło. Uśmiechano się do niej.  Słuchano jak chrząka, patrzono jak rośnie i obrasta w sadełko. Dla postronnego obserwatora  taki widok mógł wydawać się dziwny -  ale świnka zawsze należała do uprzywilejowanych mieszkańców każdego  gospodarstwa na Śląsku. Cały rok żyła sobie świnka w chlewiku, czasem wypuszczano ją aby mogła się wykąpać w błocie - bo bardzo to lubi. Miała dobre życie, ale krótkie - tylko do jesieni.  Późna jesień to dla niej  równocześnie koniec dobrego życia  - tragiczny koniec.
 

Nie dość, że ją zabili, to na dodatek ją zjedzą. A ile będą mieli przy tym radości, jakie pochwały będą wygłaszać pod adresem masarza - nad krupniokiem,  leberwurstem,  presswurstem, zagryzając przy tym kiszony ogórek, potem palce  z tłuszczu oblizywać, aby się czasem kieliszek gorzołki z ręki nie wyślizgnął. A o naszej bohaterce, która poświęciła swoje życie - ani słowa, żadnego pomnika po tragicznej śmierci.

I tak się obżerają, a  przy tym dużo gorzołki - dla dobrego trawienia do gardła wlewają - tańcują - śpiewają i o wszystkich  codziennych troskach zapominają.

  Na Śląsku wieprzowina zawsze uważana była za posiłek pożywny i smaczny. Ale na stole pojawiała się z częstotliwością, która zależała od zamożności rodziny a także od wykonywanej pracy. Kto ciężko pracował musiał dobrze zjeść.
 

  Świniobicie dla Ślązaków, zawsze było wielkim świętem. W zależności od regionu (czasem wsi) miało swoją własną tradycję, zależną też od humoru gospodarza i lokalnego wigoru. Z reguły świniobicie odbywało się późną jesienią, bo wtedy prosię było już dobrze utuczone, Tego dnia można się było do syta najeść, dobrze popić, a przy okazji nakarmić jeszcze sąsiadów. Świniak musiał być chowany nie na paszach lecz na tradycyjnej karmie, Wiadomo, zanim taki (na takim żywieniu) podrośnie to minie trochę czasu ale za to mięso jest o niebo lepsze niż ze sklepu, a szczególnie dziś z takich tanich marketów.
 

Mały leksykon smakołyków - nazwy stosowane na Śląsku opolskim.
 
Krupniok- nazwa pochodzi od głównego nadzienia kaszy, po nasymu krupy. Nazwy obce: Kaszanka, Graupenwurst
Zymlok - to taki krupniok nadziany zemlą - bułką.  Pochodzenie nazwy z j. niemieckiego. Nazwy obce: Semelwusrt, bułczanka   

Leberwurst - nazwa pochodzi od Leber - wątroba. Pochodzenie nazwy z j. niemieckiego. Nazwy obce: pasztet, wątrobianka.

Presswurst - nazwa pochodzi z j. niemieckiego pressem = dociskać, cisnąć. Nazwy obce: salseson
Wellfleisch - gotowane mięso głowy po uboju, podgardle.
 

26 listopada 2011 roku - na taką wyżerkę -  dodatkowo przy muzyce serwowanej przez dwa zespoły: La Capella i Allegro  zaproszony  przez państwo Gertrudę i Piotra Gritner trafiłem do Przysieczy. Na zaproszeniu dopisano: Wstęp. poczęstunek i wszystkie atrakcje DARMOWE.
 

No i znajdź mi takiego kto by z takiej okazji nie skorzystał! Dojechałem trochę spóźniony, ale okazji do obżarstwa jeszcze było sporo a czasu na dokumentowanie fotograficzne również.
 
 

Najpierw orkiestra  ...... La CApella

 

Za orkiestrą "Prosiak" - już przygotowany do konsumpcji
 

 
 

Piotr Gritner i końcówka prosiaka "OGONEK"

Fotografie z wprowadzenia prosiaka na salę "Pod Rumcajsem"
- przygotowała
Dagmara Duchnowska - Dziękuję !


 
 

Witają nas ogonkiem - pozostałe już skonsumowali

 
 
 
 

Ale znalazłem jeszcze - tyle, że starczy na kilka dni

 

Talerze już puste -pora na zabawę

 
 
 
 

pani Gertruda...... temu  panu coś tłumaczy - na migi

Ale pan pojętny i zrozumiał

 

 
 
 
 
 

La Capella zaczyna swój koncert

 
 

goście zaczynają prostować zesztywniałe kości
 

 
 
 
 
 
 
 
 

pień a na pniu .... niespodzianka

 
 
 

wygrywa ten kto najwięcej zaśpiewa

zaczynamy od .... basów

 
 
 
 
 

a pod drzewem wyrosła butelka...... teraz dopiero zacznie się walka
 na wiele głosów
 

 
 
 
 

jak ja zaśpiewam .... to na pewno wygram
 

 

głos wydaje między zębami.....
 ale Norbert  - prowadzący konkurs,  uważa, że to ta pani wygrała

 

i zabiera nagrodę....

 

 
 
 

rozmowa z białogłowym ...

 

gdzie  podział się humor ..... proszę pani?
 

 
 
 

tu już ruszyli ....  z kiwaniem

 

 
 
 

nowe zapasy w drodze....
 

 
 
 
 
 

z głębokich ciemności wyłania się dziewczyna....
co zauważa  pan..... klaszcząc w ręce..

po chwili stwierdza ..... ależ to moja żona
i już się tylko uśmiecha
 

 
 
 
 
 
 
 

zabawa nabrała rumieńców.... do północy już niedaleko
 

szkoła tańca ....
na naukę nigdy za późno....
 

 

no tak.... jutro niedziela , zaczynamy adwent.... do Sylwestra już niedaleko.
tak zakończyliśmy stary rok KOŚCIELNY

 
Dziękuję Gospodarzom - Państwu Gritner za zaproszenie

i przesyłam pozdrowienia dla wszystkich uczestników "Świniobicia" w Przysieczy

rudolf z folwarku

 

uwagi i zastrzeżenia kierować na adres zmarzly@op.pl

powrót

Odwiedzin ogółem: 005091 Odwiedzin dzisiaj: 2

Ilość osób on-line: 1