Rosenmontag 2011
Chrząszczyce 7 marca 2011 rok

część I

powrót

Drugi Rosenmontag2011- jako udany - zapisujemy już na kartach historii naszej prószkowskiej gminy. Wolnego krzesła nie znalazłem, a sala pękała w szwach. Spóźniłem się prawie 15 minut i gdyby nie rezerwacja (dziękuję !) to musiałbym na stojąco przeżywać wszystkie emocje, których przez 6 godzin ani na chwilę nikomu nie brakowało. Nie wiem, co po północy było dalej - , ale mogę to sobie wyobrazić.
 

  Podobnie jak Pierwszy Rosenmontag2010,  główni "Aktorzy" wszystkich występów, to zespoły i mieszkańcy naszej gminy, wyjątek stanowił "Tolek" czyli pan Glensk- od dowcipów -w tej dziedzinie mamy jeszcze pewną lukę do zagospodarowania. Nasza gmina jest w  materii- rorywki masowej "samowystarczalna" - powiem więcej - grzeszymy już od nadmiaru, ale takie grzechy - to pewne - i Św. Piotr nam wybacza, bo wszystkie je może ułożyć na najwyższych półkach, jako grzechy do naśladowania.
 

Zespół Młodzieżowej Orkiestry Dętej "Kaprys" pod kierownictwem Klaudiusza Lisonia
Zespół Orkiestry Dętej "Prószków" pod kierownictwem   Andrzeja Bojarskiego
Zespół "Przysieczanki"
Zespół "Ligockie Wrzosy" pod kierownictwem Przemysława Ślusarczyka
Zespół "Studio Piosenki Prószków" pod kierownictwem Violetty Gomółka
Zespół Orkiestry Dętej LaCapella
Duet Aneta & Norbert

 

Głównym założeniem - ideą  "Rosenmontagu" to bezkarne drwiny z władzy - zakazane na co dzień owoce dla pospólstwa. Zabawy karnawałowe, które w Nadrenii sięgają średniowiecza, w XIX wieku były protestem przeciwko władzy  - w  tym roku Angela M. i Barack O. są głównymi "bohaterami w miastach nad Renem..

A jak było nad Odrą w mieście Prószkowie.

  Moim zdaniem najlepiej wypadła licznie zgromadzona publiczność - dla władzy tak zwane pospólstwo, które poczyniło, w porównaniu z rokiem 2010 wielkie postępy.. Każdy starał się zachować swoje incognito -  żeby władza nie wykorzystała  tego w przyszłości. Była więc: cała plejada różnych postaci od dam, królów, biskupów do czarownic i diablic z piekła wziętych. Trudno wszystkie postacie wymienić, ale mam na to fotograficzne dokumenty.

Nad całością czuwał Elferrat, w skład którego weszli najdostojniejsi panowie z naszej gminy.

  Wszystkie zespoły i występujące osoby  indywidualne dały z siebie wszystko, aby nakarmić - wybredne już prószkowskie pospólstwo - odpowiednią porcją wrażeń. Nie było przerw w serwowaniu wrażeń, a krótkie chwile potrzebne do zmiany dekoracji, wypełniał  dowcipem "Tolek" albo czuwający nad nagłośnieniem Hubert Pelka, swoją muzyką.

  A jak oceniam całość - zaznaczam, to moje prywatne  osobiste subiektywne wrażenia.

  Najbardziej dopasowany do idei "Rosenmontag" - był monolog wygłoszony przez Norberta Rascha - naśmiewanie się z władzy i polityków naszej gminy. W podobnym tonie było również wystąpienie Jana Gogoloka z Chrząszczyc i jego partnerki (nie zapamiętałem nazwiska). Zabawne i pasujące do Rosenmontagu były ornitologiczne igraszki LaCApella. Na przyszłość radziłbym zostawić biednego wróbelka a zająć się słabostką jakiegoś  polityka.  Orkiestry "Kaprys" i "Prószków" stanęły na wysokości zadania. Dobrze przygotowane muzycznie i odpowiedni repertuar - tak trzymać - panowie dyrygenci Klaudiusz i Andrzej. Już na zakończenie rozgrzane pospólstwo - dalej podgrzewał,  bardzo skutecznie duet Aneta & Norbert - dziękuję!

Ale.

  Gdybym ja układał program to "Przysieczanki", "Ligockie Wrzosy" i "Studio Piosenki" - poszłyby w pierwszej kolejności. Czas, który im przydzielono był moim zdaniem nieodpowiedni. Sala była już tak rozgrzana - karnawałowo - że wiele pięknego śpiewu nam uszło bokiem.  Miałem wrażenie, że potraktowano ich występy jako "przerywniki". Do tego wszystkiego Elferrat, który  otoczył ich ze wszystkich stron - zasłonił i zgłuszył co jeszcze bardziej obniżyło jakość odbioru .Uważam, że jeśli już taki program ustalono to zadaniem Elferratu było na chwilę uciszyć rozgorączkowane pospólstwo i pozwolić wokalistkom na śpiewanie a rozgorączkowanym gościom na chwilę oddechu .  A szkoda, bo były dobrze przygotowane. 
 

   Każdy z obecnych widział to jednak wszystko inaczej, wyniósł inne wrażenia, dlatego proszę o Wasze komentarze. Prześlijcie je na mój adres - wstawimy je jako materiał do dyskusji. Suma sumarum Rosenmontag 2011 był o kilka schodków lepszy od 2010 co zawdzięczamy gościom, którzy skorzystali z doświadczeń i byli naprawdę dobrze przygotowani.  Wszyscy chcemy, by 2012  był o kilka schodków lepszy od 2011 więc taka dyskusja jest potrzeba.

Fotografie zupełnie przypadkowe

Maestro Klaudiusz  Lisoń  i orkiestra "Kaprys"
 

 
 

Widok na salę

Trzy "władze" przy jednym stole,
 a na stojąco żona Cesarza rzymskiego czytaj: (winowskiego) - Josephusus I - najważniejsza figura na wzgórzu winowskim
 

 
Zorro bez szpady ,
 a sierżant Garsija
przebrany za biskupa
 
Music Hall CanCan
 
do muzyki Offenbacha w wykonaniu "Kaprysów" pod batutą Klaudiusza
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Elferrat

 
 
 
 
 
 Pani Kluczny.
Zapomniała założyć bluzeczkę, ale do lata już nie daleko

 
 
 
 
 
Stara gwardia w cylindrach
 
 
 
 
 
Ligockie "Wrzosy"
Studio Piosenki Prószków
i Violetta Gomółka
dziś jako biedronki  To nie biedronki jak mnie poprawiono ale myszki miki" o czym świadczą uszy , białe rękawiczki, czarny tułów oraz tradycyjne mini w kropeczki. Biedroneczki wyglądają zaś nieco inaczej . No tak moja wina, że nie nadążam z czasem - bajki na dobranoc już nie oglądam, do kina nie chodzę. więc jak kropki to biedronki. Mam nadzieję, że Studio Piosenki Prószków mi to wybaczy!

 

 
Elferrat ...... opowiada dowcipy
 
Szeryfa trafili w oko
ale i jednym okiem widział gdzie wybrać sobie miejsce ....
- same urocze panie w otoczeniu
 
Nasza Gosposia ma głos
 
Cesarz (rzymski) - Josephus I - winowski
 i Jego Kobiety
 
gość z Afryki.
i śpiąca królewna...

 
Ligockie Wrzosy
mają   głosy

 

 
 
Tak wyglądał      uśmiech ......poborcy podatkowego
Pan poseł Ryszard Galla....
 swoim aparatem fotograficznym -
odbiera mi ostatni kawałek chleba
 
Gosposia
 
i tu próbuje rządzić

 
Studio Piosenki "Prószków"
dziś ze wspomaganiem Elferratu
.

uwagi i zastrzeżenia moich internautów:

 P.S. Od moich internautów, obecnych na Rosenmontag, otrzymałem wiele uwag związanych z występem "Studia Piosenki Prószków"  "........że ELFERRAT swoim " dopingiem" wprowadził totalny bałagan i bardzo przeszkadzał podczas śpiewania nie tylko Myszkom, ale i Przysieczankom oraz Ligockim Wrzosom....


 

 
Pani puszcza oczko
 
do obiektywu mojej kamery

 

 
 
Pozdrowienia z Chrząszczyc
 
dla moich internautów

 

Gdzie taki króliczek się uchował,
 że go nikt nie pogonił

 

na ławce w kolejce do fryzjera ...same wesela się szykują
 A jedna panna młoda będzie nawet z brodą
 
 

 
 
 
Poseł, burmistrz, pleban, poborca podatkowy i policjant...... łapać krzyczą !
.....
kogo trzeba złapać ?
 
zadowoleni bo złapali...... kogo?
policjant złapał murzyna.....
 
 
 
 
 
 
 
Tolkowi zatkał się mózg...
ale ma odpowiednie narzędzie do przetkania
 
dobrze mieć fotografie
z gosposią
 
 
 
 
co tam się stało ?
 
Balet amatorski - próba do CanCana
Adam w raju: ....
 swoje narzędzia chronił listkiem figowym
ale czasy sie zmieniają a figi w naszym klimacie nie rosną

 
LaCapella
LaCapella
 
Przed takim zespołem nawet panny na kolana padają
 
 
 

Zmęczony kamerowaniem

uwagi i zastrzeżenia kierować na adres zmarzly@op.pl

kliknij część II - ciąg dalszy

pozdrowienia po długiej przerwie  rudolf z folwarku

powrót

Odwiedzin ogółem: 006267 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilość osób on-line: 1