"Wieczorny Kaprys"
na ogrodach Klaudiusza

9 lipca 2013 r.
powrót
 
Ostatnie dni czerwca i początek lipca, dla wszystkich członków (nie tylko muzyków) z zespołu "Kaprys" były wyczerpujące. To były dni  poprzedzone wielogodzinną pracą doskonaleniem warsztatu,  próbami i koncertami.  
 
Przypomnę  moim internautom tylko ostatnie występy:
 16 czerwca - XXI Przegląd Orkiestr Mniejszości Niemieckiej Leśnica 2013    -  gdzie w swojej grupie (młodzieżowej) zajęli I miejsce.
 29 czerwca  -  wielogodzinna "V Parada Orkiestr w Prószkowie"
5 lipca - Filharmonia Opolska - Koncert: "niech żyje muzyka! - es lebe die musik!" przy pełnej sali.
W najbliższych planach na lipiec br. mają jeszcze wyjazd do Niemiec.
 
Sięgają  w repertuarze coraz wyższych półek i to się chwali. "kto się nie rozwija - cofa się".
 
 Zespołowi "Kaprys" w moim przekonaniu to nie grozi. Mają świetnego nauczyciela Klaudiusza Lisonia, (jak się ostatnio dowiedziałem dzisiejszy  dyrygent maestro Klaudiusz Lisoń   jest absolwentem mojej szkoły - Technikum Elektrycznego w Opolu.  Szkoła, gdzie nie tylko poznawał tajniki telekomunikacji i światłowody, ale razem z śp. Daszkiewiczem nauczycielem WF,  "odtworzyli"  szkolną orkiestrę dętą.). O elektrykach krąży taka pogłoska: Każdy elektryk - pracujący nad swoim rozwojem - może być dobrym muzykiem, ale nie każdy muzyk może być elektrykiem.
 

W zespole "Kaprys" znajdziemy kilku elektryków, którzy to potwierdzają, ale znam więcej takich  przykładów  - dlatego wierzę w dalszy rozwój zespołu, którym dyryguje elektryk.
 
Na ogrodach Klaudiusza byłem jako jedyny elektryk (niegrający), który w tym towarzystwie mógł tylko obserwować, naciskać spust kamery, która automatycznie rejestrowała wspaniałą zabawę, improwizowaną muzykę i miłą dla oka i ucha atmosferę  oraz konsumować kiełbaskę, świetnie grillowaną  przez kierownika technicznego zespołu, pana Rudolfa Matuszka, (też muzyka).
 A najważniejsze:   zobaczyłem młodych muzyków poza sceną,  jak się sprawują, w relacji uczeń - nauczyciel.
Można to posumować krótko: Nasza Młodzież jest wspaniała, tylko zbyt wielu złych nauczycieli mamy.
 
To był wieczór dla młodzieży, która kocha muzykę a swoje serce, duszę i talent oddała w opiekę "ojcu" Klaudiuszowi. Spotkanie miało charakter:  "tylko rodzina Kaprys".
  Panu Klaudiuszowi dziękuję za zaproszenie!  
rudolf z folwarku
fragmenty :
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Szef kuchni polowej
  Rudolf Matuszek - kierownik techniczny zespołu Kaprys
 
Klaudiusz Lison -
dyrygent zespołu Kaprys
 
 
 
Członkowie
"wielkiej rodziny KAPRYS"
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
pozdrowienia z folwarku rudolf
powrót
Odwiedzin ogółem: 003112 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1