"Wesele w Kanie"
19 sierpnia 2013r.
powrót
Chrząszczyce - poniedziałek 19 sierpnia 2013r. Zostałem zaproszony na wesele. W różnych miejscowościach  bywałem  na weselach, ale w Kanie - nigdy.
 
"Teatr podróżny" tak firmuje się  grupa  młodych artystów pochodzących z różnych miast Polski (Olsztyna, Warszawy, Krakowa, Otmuchowa, Olkusza, Mysłowic i Gliwic).
 

Kasia Gawlik, Weronika Kryczka, Kinga Matusiak

Mariusz Kozubek, Maciek Trąbka, Maciek Omylak, Marcin Urbanke, Filip Trela,

 

Chrząszczyce było kolejnym etapem podróży Zespołu po Opolszczyźnie. W zaproszeniu napomniano, że zamiast prezentów dla pary młodej można przynieść jedzenie, które przy wspólnym stole weselnym  zostanie skonsumowane.
 
Zapowiadała się świetna zabawa na placu kościelnym. Wiadomo co w biblii napisano w tym temacie -"Wesele i Cud " w Kanie Galilejskiej. Miałem jednak obawy, no  bo to poniedziałek, godzina 15-ta. Ta pora nie gwarantuje publiki,  lecz pomyliłem się. Było dużo młodzieży żeńskiej, nasze omy z wnukami i mamusie z dziećmi.. Brakowało kandydatów na mężów, żonatych,  i dziadków. Obecni byli tylko  reprezentanci tej grupy społecznej.
Przedstawienie oparte na tekstach z Ewangelii, interpretowane współcześnie. Radosne, pogodne, przeplatane sytuacjami  na żywo, przeniesione do naszej współczesności, co dawało mu pewien posmak pikanterii. Wiadomo, że polskie wiejskie wesele bez awantury, to nie wesele. Ta scena została przedstawiona przez pannę młodą i drużkę.  - świetnie zagrana.   Był również moment, który charakteryzuje wszystkie nasze rodzinne spotkania - polityka.  
 
W teatrze od aktora oczekujemy zwykle  wyrazistości (głos, ruch, mimika), zdolności improwizacji, wywoływania uczuć u widza. Wszystkie te elementy  mogliśmy zobaczyć w plenerze przed furtą do naszego kościoła.  Scenografia, którą w teatrze tworzą to dykta i płyta pilśniowa, tu nie było potrzeby maskowania przestrzeni, nawet wejście młodej pary do kościoła tworzyło prawdziwe tło akcji.
 
Podsumowując dzisiejsze popołudnie można napisać; przez cały czas było radośnie, pogodnie.  Przedstawienie przystępnie zaprezentowane, wiele fragmentów interaktywnych, chociaż z innej epoki. Widzowie mogli śpiewać, konsumować,  delektować się winem i czuć się weselnikami.  Dzieci tańczyć,  a teksty mówion e to znane wszystkim gościom weselnym, fragmenty z biblii, więc zrozumiałe. Chociaż  zamiana wody w wino miała charakter magiczny.
Po przedstawieniu aktorzy dosiedli się do stołu weselnego, aby porozmawiać z zaproszonymi gośćmi i  dokończyć konsumpcji. Atmosfera była bardzo miła, a wielu weselnikom wcale nie spieszno było do domu. Dziękuję za zaproszenie!
 
rudolf z folwarku
relacja fotograficzna i filmy w załączeniu:

 
 
 
 
 
 
 
Wesele w Kanie część I w wykonaniu artystów: Teatr w Podróży
 
 
 
 
 
 
 
Wesele w Kanie w wykonaniu artystów Teatru w Podróży  część II
 
 
 
 
 
 
Wesele w Kana część III w wykonaniu: Teatr w Podróży
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wesele w Kana część IV i ostatnia
 
pozdrowienia z folwarku rudolf
Uwagi i zastrzeżenia kierować na adres: zmarzly@op.pl
powrót
Odwiedzin ogółem: 003710 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1