Frühschoppen na plebanii
Chrząszczyce - Chrzumczütz
19 Oktober  A.D.  2014
powrót

Na Śląsku już w XIII wieku  na dworach piastowskich  prym wiedli bawarscy frankowie. Nowi osadnicy, których sprowadził  Henryk Brodaty
 i jego małżonka św. Jadwiga Śląska, oprócz nowych technologii w rolnictwie,  sprowadzili również wiele zwyczajów, które emanowały na pospólstwo, na  Volk.
 
Frühschoppen, to niemiecko-austriacka tradycja, aby spotkać się późnym rankiem. Czyli skoro świt, około 11-tej,  zwykle w niedzielę na śniadaniu, zakrapianym alkoholem. Znamy również na Śląsku powojennym  zwyczaj; "poniedziałkowe leczenie kaca" albo "klin" zamiast kwaśnego mleka.
 
Bawarczycy podczas tych spotkań w tawernach oddawali się konsumpcji: biała kiełbaska, słodka musztarda, precle i Weisbier (piwo pszenne). Volk mógł omawiać codzienne życie i politykę przy Volksmusik. W innych regionach Niemiec, Frűhschopen tradycyjnie odbywał się dopiero   po mszy, a zamiast piwa konsumowano mocniejszy alkohol i to bez konsumpcji precelków i kiełbasek (po rosyjsku - bez zakąsek). Nasz dawny śląski zwyczaj to było połączenie tradycji bawarskich i północno niemieckich, który po odnowie politycznej (1989) pragniemy dalej  kontynuować.
 
Na Śląsku, najpierw sprawy boskie - msza, potem kiełbaski, musztarda i precle, piwo tyskie oraz Mährisch Böhmische Blasmusik   w wykonaniu Kaprysów pod batutą Klaudiusza Lisonia. A podczas konsumpcji Volk może omawiać codzienne życie i politykę.  Taki  (w skrócie) charakter miał  Frühschoppen na plebanii  w Chrząszczycach - Chrzumczütz dnia: 19/10/2014.
 
Uroczysta msza św. celebrowana przez ks. proboszcza Krystiana Ziaję, duszpasterza dekanalnego ds. mniejszości niemieckiej, oraz ks. Marcina Worbs, naczelnego wikarego  od spraw niemieckich w naszym dekanacie.  Liturgia prowadzona była w języku niemieckim, muzyka na organach -Katarzyna Długosz, wzmocniona przez Młodzieżową Orkiestrę Dętą ze Źlinic pod batutą Klaudiusza Lisonia. Po mszy przejście na plebanię gdzie kontynuowano Frühschoppen. Wszystko zgodnie z  tradycją, kiełbaski, kawa itd. Volksmusik w wykonaniu "Kaprysów" i wielka polityka. Pewna mała luka w bawarskiej tradycji się jednak pojawiła, - piwo nie cieszyło się uznaniem, może nie ta marka, ale powód był chyba  nowo-tradycyjny - dzisiejsi Ślązacy przemieszczają się wypasionymi bryczkami, a stróże prawa już o tej porze nie śpią, czyli powrót na niedzielny obiad byłby utrudniony. Organizatorem całej uroczystości był Zarząd Gminny TSKN w Prószkowie pod kierownictwem Norberta Rascha.
 
Swoją obecnością uroczystość zaszczycili: Róża Malik -Burmistrz Miasta i Gminy Prószków, poseł na sejm RP. Ryszard Galla i Starosta Opolski Henryk Lakwa. Wśród obecnych byli również radni oraz sołtysi naszej   Gminy. Dla mnie niespodzianką była również obecność Franza Joachima Klosego dawnego mieszkańca Ligoty Prószkowskiej, który pieszo dotarł dziś rano do Chrząszczyc. Poznałem go dopiero na plebanii, kiedy zrobiłem fotografię jego spodni. Zdziwiły mnie napisy na nogawkach spodni starszego dostojnego Pana, napisy które jakoś nie pasowały mi do jego wieku, może gdyby sobie odjął z 50-60 lat. Więcej szczegółów niżej,  jak będzie jego foto.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Koniec liturgii - w drodze na plebanię
 
"Pójdźmy wszyscy........... za nim........... do stajenki.
 
 
 
 
 
 
Franz Joachim Klosa
urodził się w Ligocie Prószkowskiej
dip. Ing. - podróżnik samotnie na własnych nogach - kilometry na nogawka zapisane -
 Autor kilku książek
mieszka w Niemczech
(więcej informacji w opracowaniu)
 
 
 
 
 
 
 
 

 3x Worbs i tylko jedna kiełbaska
 
 
 
Brakło dla nas miejsca......
 
         
tylko słońce za chmury zaszło.............ona zasnęła                      słońce zaświeciło....... obudziła się
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ingeborga Odelga
"Moje wiersze"
 
Dla Heleny.....pierwsza lekcja nauki czytania
co oni tam na dole wyprawiają  wyprawiają .... myśli ojciec Norberta
zmieniamy  barwy klubowe idziemy z zielonymi
ręka ....za zgodę .......bo najważniejsze  to ekologia
 
Spotkanie udane. Dla organizatorów uwaga na przyszłość. Na pierwszym spotkaniu miejsc było wystarczająco. Dopiero na fotografiach zobaczyłem, że takie spotkania jak "Frűhschopen" nabiera rozmachu,  wraca do tradycji i   potrzebna będzie większa  sala albo namiot, żeby młodzież  również  od samego początku mogła uczestniczyć w tej konsumpcji bezalkoholowej i debacie politycznej na tematy aktualne.
pozdrowienia z folwarku rudolf
 
powrót
Odwiedzin ogółem: 003036 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1