Reanimacja  - nazwijmy to
  Dorosłej Scholi

Folwark 04-10-2015 r.
powrót
W czasach mojej młodości śpiewało się nad jeziorem, na wiejskich zabawach, na obozach wędrownych, przy darciu pierza,  przy ognisku na kartoflisku, na majówkach przy kapliczce, no i w kościele. Pamiętam Laksika (śp. Johann Kornek 1900-1972), który śpiewał godzinki  idąc za pługiem podczas orki. Jego zapamiętałem, ale takich jak  on - w Folwarku było wiecej.
 
Od kiedy radio stało się popularne, a telewizor w każdym domu ma swoje  honorowe miejsce, przestano  śpiewać.
 
Na śląskich biesiadach, majówkach, oktoberfestach boimy sie otwierać usta, czasami mam wrażenie, że na trzeźwo nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z żadną piosenką.
 
Śpiewanie na trzeźwo stało się nam obce. Na stadionach gdy występuje reprezentacja narodowa, kibice wykonują zbiorowego gwałtu na  trzech zwrotkach "Mazurka Dąbrowskiego". Ale nie tylko kibice, przykładem mogą być także wieczory w sztabach wyborczych po ogłoszeniu wyniku wyborów.
 
Panowie Politycy - to do was ta informacja:  Hymn ma tempo marsza, a nie Bogurodzicy.
 
Dziś nie śpiewa się w domach, resztki zbiorowego śpiewania to czasem kolędy podczas świąt Bożego Narodzenia. Moja mama zawsze mówiła: synku, ten kto śpiewa, modli się dwa razy.
 
Cóż i ja uległem tej zbiorowej amnezji. Komuna obrzydzała nam nasz śląski język, w którym śpiewaliśmy, zapomniałem już prawie wszystkie słowa, w pamięci zostały tylko melodie. 
 
Nie zdajemy sobie sprawy, że w tych naszych ludowych  pieśniach, pieśniczkach, przyśpiewkach, heimatmelodyjkach drzemie  tradycja i pamięć.
 
 Śpiewem wyrażamy nasze emocje, to coś  - bezpowrotnie - na naszych oczach umiera.  
 
Muzyka popularna osiągnęła dno, dzieciaki słuchają strasznego chłamu.
 
 A przecież nauka już dawno udowodniła, że muzyka integruje półkole mózgowe, przyspiesza rozwój, w muzykalnym środowisku dzieci zaczynają szybciej chodzić.
 
Za naszych czasów było trudniej o sprzęt, ale zawsze znalazła się ustna harmonijka, gitara, czy mandolina i przy ich akompaniamencie, lub najczęściej bez - śpiewało się.
 
Obecnie wiele młodzieży muzykuje. W naszej gminie mamy dwie znane wszystkim orkiestry dęte, zespoły "Przysieczanki i Ligockie Wrzosy", na festynach, majówkach, oktoberfestach występują nasi rodzimi utalentowani młodzi wokaliści, ale trudno przy ich akompaniamencie zainicjować śpiewanie. 
Tu chodzi o zbiorowe śpiewanie
 
Mam świadomość, że dla osoby ze słuchem absolutnym nie ma nic gorszego niż rozstrojony instrument,  ale do uprawiania i odbioru muzyki słuch absolutny nie jest niezbędny.
 
Jerzy Stuhr (Śpiewać Każdy może - 1977 Opole).

Śpiewać każdy może,  trochę lepiej, lub trochę gorzej,  ale nie o to chodzi,  jak co komu wychodzi.  Czasami człowiek musi,  inaczej się udusi,  ooo.

 
Dzisiaj w godzinach popołudniowych: Krystyna Kiełbasa, Teresa Iwańska i Andreas Heinrich postanowili w naszym Folwarku reanimować "Dorosłą Scholę". Taką, która w dawnych czasach funkcjonowała, nad jeziorem, na majówce czy wiejskiej zabawie na wolnym powietrzu.
 
 Do wspólnego śpiewania zaproszono emerytów, którzy już dawno zapomnieli słowa naszych ludowych piosenek i pieśniczek, ale z dawnych lat pamiętają jeszcze melodie. Organizatorzy przygotowali śpiewniki z nutami i tekstem, kawę, herbatę, ciasteczka i rozpoczęło się dwugodzinne - przy akompaniamencie harmonii - śpiewanie.   
 
Relacja fotograficzno filmowa z tego spotkania w załączeniu:
 
 
Śpiewać każdy może......Czasami człowiek musi,  inaczej się udusi.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
pozdrowienia z folwarku rudolf
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 001963 Odwiedzin dzisiaj: 2

Ilo osb on-line: 1