Święto Wszystkich Świętych Zmarłych
1 listopada 2015
w Chrząszczycach
.
powrót
W Święto Wszystkich Świętych a także następnego dnia 2-go listopada Dzień Zaduszny to czas zadumy, refleksji i modlitwy. W naszej strefie kulturowej odwiedzamy cmentarze, groby swoich bliskich, aby ozdobić je kwiatami i zapalić znicze. Ale nie zawsze tak bywało. Początkowo Świętym Zmarłych Męczenników był dzień 1 maja ustanowiony przez papieża Bonifacego IV w roku 610. Papież Grzegorz IV,  później (843) przeniósł uroczystość na 1 listopada rozszerzając jednocześnie święto zmarłych męczenników na Święto Wszystkich Świętych Zmarłych. Tradycja szybko się rozpowszechniła a od XIII wieku stała się powszechna w Rzymskim Kościele.
 
Gdy nadejdzie czas ciszy i zadumy wszyscy niezależnie od tego w co wierzymy odwiedzamy cmentarze i miejsca śmierci drogich nam osób. To jedyne święto, który skłania do wspomnień, to dzień, który skupia wszystkich bliskich przy mogiłach.
 
Każdy Święty jest zmarły, ale nie każdy zmarły jest święty. Skąd więc połączenie Święto Wszystkich Świętych i Święto Wszystkich Zmarłych.  Współcześnie 1 listopada jest dniem wolnym od pracy dlatego wielu z nas łączy te dwa dni w jeden. Można się jednak dopatrywać pewnej analogii do czasów pogańskich.
Celtowie, którzy przez prawie 1000 lat mieszkali na wielkich obszarach dzisiejszej Europy, również na Śląsku, w końcowych latach II wieku przez napływające plemiona Skandynawskie, zmuszeni licznymi wojnami emigrowali na stałe do Irlandii.
 
Wielki lud rolniczy (wiele śladów ich pobytu w okolicach Kietrza i Nowej Cerekwi) pozostawili nam również swoje święto zmarłych.  Gdy "czas był niczyj" otwierały się zaświaty i dusze zmarłych mogły kontaktować sie z ludźmi.
 
Dla Celtów - rolników dzień 31 października był ostatnim dniem - koniec Starego Roku - wieczorem kończyli żniwa. Rankiem 1 listopada rozpoczynali Nowy Rok.  Zaczynało się sianie ozimin - obdarowywaniem gleby nowym życiem. Noc 31 październik na 1 listopad to czas niczyj.
 
Czas, w którym duchy zmarłych i demony pojawiały się na ziemi. Ta pogańska tradycja trwa w Stanach Zjednoczonych (dzięki Irlandczykom) do dziś, znana jako Halloven. Zwyczaj, który w stanach ameryki został odrażająco skomercjalizowany - dziś - niemający już absolutni nic wspólnego z powagą śmiercie.
 
Istnieje też inne tłumaczenie. Według Mojżeszowego sprawozdania w tym czasie rozpoczął się biblijny potop, Początek temu świętu dało składanie hołdu ludziom, którzy zginęli w kataklizmie za czasów Noego.
 
Widok z Górek
Stara/Nowa droga
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Procesja na cmentarz - do zadumy i modlitwy nad mogiłą
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Stara/Nowa  droga
 Chrząszczyce - Górki
 
pozdrowienia z folwarku rudolf
 
Ewentualne uwagi i zastrzeżenia kierować na adres :  zmarzly@op.pl  
 
 
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 002510 Odwiedzin dzisiaj: 3

Ilo osb on-line: 1