Marcin Pawleta
1978 - 2015
Zmarł w niedzielę 26 kwietnia o godzinie 13-tej
 
Jak trudno żegnać na zawsze kogoś,
 kto jeszcze mógł być na długo z nami.




Wyrazy współczucia dla całej rodziny.
                    
 

Nie jest łatwo wypowiadać słowa pożegnania, szczególnie dla mnie, gdyż znałem go  od urodzenia.

 Dzień  pierwszego września tego roku, to byłyby Jego 37 urodziny. Chorował długo, ale ciągle żył nadzieją.

  My też!   Jeszcze cztery godziny przed  Jego ostatnią godziną (13), mieszkańcy Folwarku z nadzieją  modlili się przed niedzielną mszą świętą (9) w naszej kaplicy w Jego intencji o powrót do zdrowia.

Życie nauczyło mnie nie tracić nadziei, ale też się do niej zbytnio nie przywiązywać.

 Nadzieja jest czasem okrutna i próżna, bez skrupułów.

Marcin Pawleta, w kwiecie wieku zakończył swoje ziemskie pielgrzymowanie.

 Jego przedwczesna śmierć zaskoczyła nas wszystkich.

 Życie przypomina czasem długą i smutną Wielką Sobotę. Wszystko wydaje się skończone.

  Wydaje się, że zły zwycięża, że zło jest silniejsze od dobra.

Ale wiara pozwala nam widzieć daleko,  pozwala nam dostrzec blaski nowego dnia,  innego niż dzień obecny

- Wielkanoc.

 Wiara zapewnia nas, że historia nie kończy się w grobie, ale dopiero zaczyna.

I z tą nadzieją na chwilę żegnamy się z Marcinem.

rudolf z rodziną
 
 
 
Ostatnia droga Marcina
Piątek 1 maja 2015r.
Uroczystości celebrował ks. proboszcz dr hab. Krystian Ziaja prof. U. O.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
R.I.P.
rudolf z folwarku
 
 
powrót
P.S. w opracowaniu "Ostania droga Marcina" na filmie
 
 
Odwiedzin ogółem: 008849 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1