Dzień Kobiet 2016
Źlinice 6 marca 2016
powrót
Dzień kobiet dopiero 8 marca czyli we wtorek, ale Źlinickie Panie podobnie jak Folwarczanki już dawno wyemancypowane, jak wspomniał podczas powitania pan Paweł Piechaczek, więc świętują  z wyprzedzeniem. Powodów jest wiele. Sobota, niedziela - ustawowe wolne dni od pracy. A przecież nasze Panie  od świtu do nocy na codzień zapracowane. Po takiej harówce na świętowanie nie miałyby już najmniejszej ochoty.
 
Już po raz drugi zaimponowali mi chłopi ze Źlinic. Kochając swoje  kobiety wyrazili to jak na dzisiejsze warunki imponującym 2,5 godzinnym spektaklem kabaretowym i wspólnym śpiewaniem -już prawie zapomnianych piosenek mojej młodości .
Humor wyrażony bardzo prostymi środkami, zrozumiały dla licznie zebranych (pełny zakres dat urodzenia) kobiet, humor absolutnie pozbawiony sloganów które słyszymy na codzień  przy " budce pod  piwem" a coraz częściej staje się językiem używanym przez sfrustrowanych internetowych hejterów. 
Talentem i inteligencją oraz zdolnościami wykazali się organizatorzy - a efektem była gwarancja, że licznie (przeszło 150) ołmów, mamusiek nie musiały się  rumienić przed wnuczkami. Tak jak to miało miejsce podczas tegorocznego Rosenmontagu.
 
Czasem słyszę usprawiedliwienia artystów - prosta baba - prosty chłop to lubi. Nie jestem żadnym świętoszkiem, ale jedno wiem, że do tłumów w miejscu publicznym, na otwartych zabawach, festynach, boiskach sportowych człowiek musi się wykazać wysoką inteligencją, kulturą (Kindestube), a wypowiadane czy wykrzyczane frazy, które mają rozśmieszać - muszą być tak sformuowane, aby można je było opowiadać w salce katechetycznej. A jeśli ktoś tego nie potrafi - niech milczy.
 
Organizatorzy Święta Kobiet w Źlinicach stanęli na wysokości - dowcip był przedni, organizacja dobra,  a zgromadzone Panie zgotowały im gorące owacje. Budujące - co wypowiadam z pewnym poczuciem dumy,  jest również to, że wśród wykonawców przeważała miejscowa młodzież - nasza nadzieja na przyszłość. Jak zauważyłem, starsi panowie raczej zajmowali się nadzorem. Nie będę ich imiennie wymieniał - to nie ich święto - oni byli na służbie.
 
Oczywiście inaczej w naszej sfeminizowanej gminie być nie mogło. Wszystkim sterowała kobieta - sołtys Pani Maria Urbacka.
Wśród zaproszonych gości honorowych: Pani burmistrz Miasta i Gminy Prószków Róża Malik - Pani V-c burmistrz Anna Wójcik - Pani skarbnik Dorota Staniów - Pani kierownik MOPS Małgorzata Chrynus - Pani Gminna kasjerka- Gabriela Chudala - Pani dyrektor Obsługi Szkół gminy Prószków Barbara Dziubałtowska - Pani dyrektor Zespołu Szkolnego Boguszyce  Alina Wasilewska i moja lepsza połowa Danuta.
 
Bardzo szybko i naprawdę w miłej atmosferze minęło niedzielne popołudnie - dziękuję za zaproszenie! R.Z.
Nie udało się wszystkiego zarejestrować - niżej tylko wybrane fragmenty:
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
pozdrowienia z folwarku rudolf
wszelkie uwagi i zastrzeżenia kierować na adres zmarzly@op.pl
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 002196 Odwiedzin dzisiaj: 3

Ilo osb on-line: 1