Spotkanie wcześniej urodzonych
w "Świętkowni"
Folwark 6 czerwca  2016

powrót
 
Spotkania wcześniej urodzonych to już 4-letnia tradycja w naszej parafii. Od 2012 roku w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca w salce parafialnej w Chrząszczycach odbywa się spotkanie emerytów, pomysł, którego autorem jest Krystyna Kiełbasa z Folwarku. Inicjatywa została zaaprobowana przez ks. Proboszcza a Andreas Heinrich  z Winowa przyjął  na siebie obowiązki organizacyjne i prowadzenie.  Spotkania mają nie tylko charakter duchowy, tu opowiada się dowcipy, śpiewa i słucha ciekawych opowieści, więc na stole nie może zabraknąć słodyczy, dobrych śląskich wypieków i dopasowanych napojów. Obowiązki aprowizacyjne (kuchnia) to domena Marysi Chudala z Folwarku a wszelka pomoc i doradztwo  w sprawach kulinarnych należy do Weroniki Michalik z Chrząszczyc. O odpowiedni wystrój stołów i pomieszczeń stara się zawsze  Krystyna Bul. Większe wypieki - zwyczajowo - dostarcza Piekarnia Margos ze Chrząszczyc.
Ostanie spotkanie 6/6/2016r.  organizatorzy postanowili zorganizować w Folwarku  - w naszej "Świętkowni". Świętkownia to tradycyjne miejsce gdzie spotykają się Folwarczanie z różnych okazji i przy okazji. 
 
"Świętkownia" - o tym miejscu pisano już bardzo wiele. Kiedyś nawet w pracy doktorskiej  (tytuł: "Wierzenia, mity i legendy na Śląsku" )  znalazłem opis tego miejsca, że tu: grasowały duchy i prosty lud w to wierzył.".   Nie będę przytaczał nazwiska autora, dziś już profesor.  Dom rzeczywiście leciwy, ale jeszcze nikogo tam nie postraszyło, a przynajmniej mieszkańcy Folwarku nic o tym nie wiedzą. "Świętkownia" nazwa rzeczywiście zagadkowa i przez Folwarczan używana na codzień, ma jednak zwykłą nie  duchową genezę. W mojej młodości mówiło się jeszcze :  idę do Świętka - potomka, który już od kilku pokoleń nosił inne nazwisko.  
Jakie to były czasy - krótkie migawki z historii:
 
Kilka zdań o czasach, w których rodziła się historia tego miejsca. Śląsk był własnością króla Czech a właściciele poszczególnych okręgów byli książęta i hrabiowie, w większości schołdowani do posłuszeństwa lennicy zależni od króla. Folwark i jego mieszkańcy przypisani do tej folwarskiej ziemi, jako chłopi pańszczyźniani stanowili  własność właściciela zamku na Ostrówku w Opolu. Chłopi praktycznie byli niewolni. Pan na zamku był władcą życia i śmierci. Świętek - chłop pańszczyźniany - jak wszyscy pozostali i jego potomkowie to nieopisany fragment historii - opisanej niżej,  w której uczestniczyli  mieszkańcy Folwarku.
 
 Gdy królem Czech był  Ferdynand I -  przedstawiciel dynastii Habsburgów, Śląsk w owym czasie był pod berłem Czech, Ferdynand był też naszym królem, był jednocześnie od 1558 roku Świętym Cesarzem Rzymu, więc był i naszym cesarzem. 
 
W Opolu na zamku jako lennik cesarza Ferdynanda I rządził ostatni przedstawiciel Piastów Jan II zwany "Dobry". Folwark przynależał do zamku na Ostrówku, czyli bezpośrednim panem i władcą nad folwarską ziemią i jej mieszkańcami był książę  Jan Dobry (żył w latach 1460-1532).
 

W kronikach czytamy: Podczas jego panowania udało mu się skupić w swoich rękach niemal cały Górny Śląsk. Książę Jan wydał wiele dokumentów (prawa miejskie i przywileje) świadczące o jego gospodarności. W 1531r. wydał wielki przywilej ziemski dla księstwa opolsko-raciborskiego (tzw.  konstytucja dla ziem Górnego Śląska).

 Po jego śmierci zaczęły się kłopoty spadkowe, a  Jan  nigdy się nie ożenił i nie miał następców, powodem według wiarygodnych źródeł była impotencja. W związku z tym dwór książęcy w Opolu (w tym i Folwark) na wiele lat przed śmiercią Jana stał się miejscem rywalizacji różnych władców mających nadzieję na intratny spadek. Zmarł 27 marca 1532 roku w Raciborzu, pochowany w kościele św. Krzyża w Opolu .

Ale  w 1512 roku Jan "Dobry" zawarł pakt o wzajemnym dziedziczeniu z księciem "Karnowskim" Jerzym (margrabią brandenburskim) z dynastii  Hohenzollernów właścicielem księstwa "Karnowskiego" (księstwo obejmuje obszary: Karniowa, Bruntalu i Vrbna) - dzisiaj Czechy graniczące z księstwem raciborskim).

Układ między ostatnim Piastem Janem Dobrym i księciem Jerzym Hohenzollernem został przez króla Czech Ferdynanda w 1528 roku unieważniony. Ale książę Jerzy nie ustawał w staraniach o uzyskanie księstwa opolskiego. Po długich, jeszcze za życia Jana Dobrego -  pertraktacjach z Ferdynandem, układ zmodyfikowano, zezwolono Jerzemu jedynie na prawo do zastawu za 183 333 guldenów węgierskich, nie wcześniej jednak jak rok po śmierci Jana Dobrego, a gdy król (Czech) Ferdynand zapłaci  tę sumę, księstwo opolskie ma zostać nierozłącznie przy Czechach.

 Król Ferdynand po tych zmianach w układzie (Jan Dobry i Jerzy Hohenzollern), aby się zabezpieczyć przed ewentualnym zbrojnym zawładnięciem księstwa opolskiego i raciborskiego przez margrabiego Jerzego, jeszcze za życia Jana Dobrego obsadził Opole swoim wojskiem. 1000 zbrojnych pod wodzą Achaza von Haunolda. Pewnie i w Folwarku w tym czasie pomieszkiwali.

Ta klauzula pozwoliła Habsburgom na wywiezienie do Wiednia po zgonie (1532) Księcia Jana Dobrego ogromnego majątku przechowywanego na zamku opolskim. Do Opola przybył biskup wrocławski Jakub von Salza by odebrać spuściznę po księciu. Majątek miał być ogromny: duże ilości srebrnych i złotych monet, biżuteria, porcelana, broń i duże zapasy żywności. Gdy zamek opolski ogołocono, pozwolono księciu Jerzemu  Hohenzollernowi na objecie księstwa opolskiego i raciborskiego.

 
To wtedy pod bokiem mieszkańców Folwarku rozgrywała się wielka polityka, którzy pewni nic o tym nie wiedzieli.
W Folwarku mieszkało wtedy tylko kilka rodzin (chłopów pańszczyźnianych - niewolnych), którzy pracowali (w pocie czoła) na dobrach księcia Jana Dobrego. W zapisach zamkowych znajdziemy opis obowiązków wobec zamku jakie daniny i jakie prace musieli wykonywać.
 
Około 130 lat po śmierci Jana Dobrego i około 16 lat po 30-letniej wojnie religijnej (1618-1648), zamek opolski i Folwark ( dawna nazwa -Forwerckh) dalej był własnością kolejnego króla Czech. To był okres kontrreformacji - walka z protestantami, miasto Opole w większości było opanowane przez protestantów. Na Śląsku budowano (moim zdaniem dla bezpieczeństwa) wiele kaplic i kapliczek katolickich w obawie przed represjami katolickich Habsburgów. 
 
Tu warto też wspomnieć (w wielkim skrócie 200 lat później), że zawarta umowa o wzajemnym dziedziczeniu,  pomiędzy Janem II Dobrym (lennikiem Habsburgów) a margrabię Jerzym (Hohenzollernem), unieważniona przez króla Ferdynanda (Habsburga) - dla króla Prus Fryderyka Wielkiego (Hohenzollerna) stała się głównym pretekstem do wojny. Trzy kolejne wojny (1740-1741- 1742) o ziemie  Śląskie.
Król Prus Fryderyk Wielki  zażądał od cesarzowej Teresy zwrotu nieprawnie w 1532 roku przyłączonego do Austrii Śląska - po śmierci Jana Dobrego. Cesarzowa Teresa oświadczyła, że nigdy nie odda Śląska - perły w swojej koronie temu frycowi.  Ale w 1742 roku 11-go czerwca - klęska wojsk cesarzowej Marii Teresy i Folwark stał się pruski.

Bitwa pod Mollwitz (Die Schlacht bei Mollwitz) - Dzisiaj Małujowice, w powiecie brzeskim w gminie Skarbimierz - przy drodze krajowej 39 - zjazd z autostrady A4 do Brzegu. Bitwa, która przeszła do historii jako bitwa o Śląsk, rozpoczęła się 10 kwietnia 1741 roku - głównie na terenie byłego lotniska w Skarbimierzu a jej wynik zadecydował o tym, że Folwark przez następne 200 lat znalazł się w orbicie państwa pruskiego.

 Opole i jego dobra zostały własnością króla Prus - Fryderyka.  Opole i przynależne ziemie w tym Folwark były teraz królewskie.  (Opole 8 kiedyś Nowa Wieś Królewska, Pomologia Królewska w Prószkowie ). W 1871 roku (po 130 latach) doszło do zjednoczenia wszystkich ziem - landów niemieckojęzycznych. Wilhelm I koronował się na cesarza II Rzeszy niemieckiej  - od tego roku Folwark, do 1945 roku  stał się niemiecki. Po II Wojnie Światowej,  decyzją aliantów w Poczdamie Folwark stał się polski.
 
Gdy Folwark był własnością Habsburgów językiem urzędowym był język czeski i częściowo niemiecki. W czasach pruskich językiem urzędowym był język niemiecki częściowo polski, W czasach niemieckich językiem urzędowym był język niemiecki, częściowo polski. Od 1939 roku język polski surowo zakazany. Po 1945 roku językiem urzędowym jest język polski. Język niemiecki na Śląsku do roku 1987 surowo zakazany. Obecnie nauczanie języka niemieckiego jest prawnie dozwolone. Tyle o historii do naszych czasów.
 
W roku 1664 na działce użytkowanej przez chłopa folwarskiego wybudowano naszą kaplicę wiejską. Nazwisko  chłopa pańszczyźnianego sugeruje nam, że to właśnie on jako bardzo religijny  Świętoszek - Świętek - Swientek -był inicjatorem budowy.
Wiemy, że nazwiska to późnej historyczne zjawisko, powstawały dopiero u schyłku średniowiecza. Początkowa objęły szlachtę i stopniowo rozprzestrzeniały się na chłopstwo. Wcześniej używano tylko imienia później wyróżniano również przydomki. (kowal - Kowalski,  stolarz - Stolarski,   cegła - Cegielski, młynarz - Młynarski . Te zmiany zobaczymy też w naszych księgach parafialnych, tam też znalazłem naszego Swientka .  
Rok 1715 Thomasz Swientek poślubiony z Ewą  (dzieci: Anna, Josepha, Helena, Maryanna, Agnieszka, Zuzanna, Sebastian, Bartholomeo)
Rok 1746 Simonis (nazwisko ?)  poślubiony z Heleną Swientkulą (dzieci: Marianna)
Rok 1750 Valentii (nazwisko ?) poślubiony z Marianna Swientkula (dzieci: Hedigis)
Z powyższych danych wynika że nazwisko w jednym pokoleniu znikło, ponieważ rodziły się same dziewczyny. Miejsce Jednak zostało. Starsi mieszkańcy jeszcze pamiętają, że nie chodziło się do Smolenia a do Świętka. Antka i Petra  świętkowego wielu jeszcze pamięta a Cila i Marii od świętka jeszcze żyją, chociaż urodziły się pod innym nazwiskiem.  Posesje sąsiadujące ze Świętkownią w połowie XVIII wieku stanowiły jedną całość. Ten pierwszy Świętek musiał rzeczywiści być bardzo pobożny, że w  pamięci mieszkańców pozostał do dziś ale na kartach historii zapisanej - znalazłem tylko jego potomków.
filmowa relacja z ostatniego spotkania:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
film, foto: Danuta z folwarku
pozdrowienia z folwark rudolf
 
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 001362 Odwiedzin dzisiaj: 2

Ilo osb on-line: 1