Berem po Folwarku
18 lutego 2017 rok
powrót
   Sobota, pogoda prawie jesienna - zachmurzenie, duża wilgotnośc, temperatura dodatnia. Tego roku, wodzenie niedźwiedzia zaczyna się od sołtysa. Taniec z niedźwiedziem gwarantuje szczęśliwy rok. Oby! Dwadzieścia lat temu też tak goudali ale stało się inaczej. W lipcu 1997 roku nawiedziła nas powódź, która na kartach historii zapisała się jako "powódź 1000-lecia". Spustoszyła połowę wsi. Nie tylko Folwark, ale wszystkie miejscowości położone zbyt blisko rzeki Odra od Raciborza do Bałtyku.
   Kataklizmy się zdarzają.  Niedźwiedzie w dawnych czasach, gdy zima była sroga a gruby zwierz głodny,  tu w Folwarku w wielu wiejskich zagrodach też siały spustoszeni. Ale gdy takiego rabusia złapali, wiązali go i oprowadzali po wsi. Z tego powodu zrodziła się trwająca do dziś tradycja sięgająca XVI wieku.

Taniec z niedźwiedziem stał się symbolem pokonania zła, a odważnych myśliwych nagradzano.

 Dziś do odważnych myśliwych dołącza się liczny korowód,  wszystkie formacje, aniołki i diabełki, czarownice i kominiarze, pleban i policjant - bo jak to zwykle bywa sukces pokonania zła, zwycięstwo - ma wielu ojców. Do porażki nikt się nie przyznaje, ta tradycja trwa i ma się dobrze.
 
Kilka migawek zapisanych dla potomnych.
 
 
Wodzenie niedźwiedzia fragment 1
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wodzenie niedźwiedzia fragment II

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Fragment III
 
 
 
 
 
 
 
Fragment  IV
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dużo szczęści w Nowym Roku!
Wszystkim mieszkańcom Folwark   - życzy niedźwiedź !
 
pozdrowienia rudolf
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 001955 Odwiedzin dzisiaj: 2

Ilo osb on-line: 1