Majówka 2017
 DFK Proskau - Ligota Prószkowska przy Starym Młynie.
DFK Folwark - nabożeństwo majowe w Pysce

                                                                          powrót
 

  Po zimowym karnawale, Wielkim Poście, Wielkanocnych świętach - wiosna. Zazieleniło się, zakwitły ogrody,  łąki, krzewy i wszystkie drzewa owocowe, rodzi sie nowe życie, Wiosna w pełni a rozbuchana przyroda raczy nas cudownymi widokami i zapachami kwitnących kwiatów  - mamy Maj.
  Najpiękniejszy miesiąc każdego roku.  Nazwa miesiąca wywodzi sie od bogini Mai - matki boga Merkurego. Bogini Maja występuje zarówno w mitologii rzymskiej, greckiej a także w hinduizmie. Według biblii Bóg Ojciec właśnie w tym miesiącu stworzył świat.  W kościele Katolickim maj poświęcony Matce Bożej  bo "Ona dzieł Boskich korona". Popularne przysłowia: "W maju jak w raju" -  "zakochać się w maju".

   Wszystkie organizacje, religijne, świeckie i polityczne o tej porze roku właśnie, organizują nabożeństwa religijne przy przedrożonych kapliczkach i zabawy festyny w parkach w otoczeniu zieleni i promieniach słońca, a politycy na placach przy pomnikach bohaterów wygłaszają płomienne przemówienia.  Dzień 3 maja to zwykle kumulacja i trudno wybrać, gdyż godziny się pokrywają.

Miałem dwie możliwości: nabożeństwo majowe w Pysce organizowana przez DFK Folwark, i majówkę na placu przy starym młynie w Ligocie Prószkowskiej organizowaną przez DFK Prószków. Aby być tu i tu w tym samym czasie podzieliliśmy nasz związek małżeński na dwie części i udało się dla historii zapisać jedno i drugie.

 

  Meteorologowie zapowiadali deszcze i burze - ale Majówka 2017 zorganizowana przez koło DFK Prószków panie Maria Zdera i Sylwia Białonczyk oraz nabożeństwo Majowe w Pysce celebrowane przez ks. proboszcza Krystiana udały się bez konieczności otwierania parasoli. Frekwencja dopisała. Przy starym młynie zebrało się około 50 osób wcześniej urodzonych, w Pysce, zaś przy kapliczce "Józefa Buhla" zgromadziła się podobna ilość ale wiekowo zróżnicowana z przewagą młodzieży.

 

Przy starym młynie w Ligocie Prószkowskiej gościły Rzymkowice "Kabarett Ohne Chanse - Kabaret Bez Szansy"
 
Rzymkowice to miejscowość w gminie Korfantów, skąd do Ligoty przyjechało 7 pań, a do towarzystwa zabrały sobie tylko jednego młodzieńca. Panie urocze, pełne humoru serwowały nam przez prawie godzinę śląski humor, a śpiewane piosenki to były tylko przerywniki. W tym wszystkim pomagała im Edeltrauda Gambka "Przysieczanka", pełniąca równocześnie rolę konferansjerki. Na zakończenie  Rzymkowickie panie poderwały wszystkich wcześniej urodzonych do Rock and Rolla.  Gospodarze - państwo Klossa przygotowali pączki, kawę, kiełbaski z grilla i sałatki -  wszystko bez limitu.

 
 
 
kabaret Rzymkowice - fragment pierwszy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Fragment drugi - kabaret - Rzymkowice
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Nabożeństwo majowe w Pysce nie było tak rozbawione, miało charakter religijny, śpiewano maryjne majowe pieśni nabożne a po zakończeniu była konsumpcja słodkich ciast z dodatkiem kawy.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pozdrowienia z folwarku rudolf
ewentualne uwagi i zastrzeżenia kierować na adres: zmarzly@op.pl
 
powrót
 
Odwiedzin ogółem: 001940 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1