Pofyrtane dzieje Folwarku część XII

powrót

 

Ferdynand III Habsburg,  z Bożej łaski cesarz rzymski, król Niemiec, Węgier, Czech, Chorwacji, arcyksiążę Austrii, książę Burgundii, Brabancji, Styrii, Karyntii, Karnioli, margrabia Moraw, książę Luksemburga, Śląska, etc.
- tak pisano zawsze na wszystkich dokumentach, który wystawiał, lub te, które były adresowane do niego.
 

Syn cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, etc Ferdynanda II i księżniczki bawarskiej Marii Anny Bawarskiej.

 Urodzony 13 lipca 1608 w Graz

Koronowany: 1625 na króla Węgier, 1627 na króla Czech, 1636 na króla rzymskiego i Niemiec - jeszcze za życia ojca Ferdynanda II cesarza.
Od 15 lutego 1637 do 2 kwietnia 1657 Cesarz Rzymski.
Żonaty:
I - 26.02.1631 z Marią Anną Infantka Hiszpanii
II - 2.07.1648 Maria Leopoldina Arcyksiężna Tirol
III -30.04.1651 Eleonora Gonzaga księżna Mantua

Potomstwo:
Z I małżeństwa: Ferdynand V, Maria Anna, Philipp August, Maximilian Thomas, Leopold VI (późniejszy cesarz Leopold I),i Maria.
Z II małżeństwa: Karol Józef
Z III małżeństwa: Theresia Maria Józefa,Eleonora Maria Josefa późniejsza królowa  jako żona króla Polski 1669-1673, Michała Korybut (Wiśnioweiecki), Maria Anna Josefa i Ferdynand Josef Alois.
(razem 11)

Zmarł 2 kwietnia 1657 we Wiedniu, jego następca to Leopold I.


  Żaden z jego poprzedników (cesarzy) w chwili obejmowania urzędu nie dziedziczył jednocześnie tylu problemów politycznych i militarnych. Wojna trzydziestoletnia wkraczała w trzecią dekadę. Starał się opanować sytuacje w Niemczech, ratować pogrążony w ruinie kraj i pozycje polityczną Habsburgów. Sytuacja obozu katolickiego się dramatycznie pogarszała, wszystko zmierzało do upadku władzy cesarskiej i ruiny Niemiec.   

  Musiał książętom i stanom przyznać wiele nowych praw , w tym prawo do samodzielnego zawierania traktatów i prowadzenia wojny a to przyczyniło się do osłabienia władzy centralnej w cesarstwie.
  24 października 1648 roku, Cesarz musiał zgodzić się na warunki
traktatu westfalskiego i podpisać go, traktat, który dziś uznawany jest za jeden z najbardziej znaczących w historii nowożytnej Europy. Najwięcej skorzystała Francja. Zmieniły sie granice wpływów, a w Rzeszy Niemieckiej uznane zostały trzy legalne wyznania, Kalwinizm, Luteranizm i Katolicyzm na równych prawach. W 1651 roku cesarz  zerwał postanowienia traktatu w sprawie tolerancji religijnej i ogłosił wyznanie rzymskokatolickie za jedyne dozwolone na obszarach swojej monarchii. To dotyczyło również całego Śląska i Folwarku, które pozostały dalej w granicach Habsburgów.

  A co wiemy o czasach Ferdynanda III w naszych stronach. Wojna trzydziestoletnia szalała. Ostatni okres (lata czterdzieste) znowu przeniosły się na nasz Śląsk. Do tej pory, nasi mieszkańcy cierpieli tylko od wojsk cesarskich. Idzikowski pisze:."W 1640 roku w Domaradzu zabrali 27 koni, a w samym Opolu jakiś pułkownik artylerii wymuszał od mieszczan pieniądze, zakwaterował się w majątkach ziemskich i nie pytając się nikogo, polecał ubiać bydło. Sprawa stała się drastyczna, że ingerował sam cesarz Ferdynand III zmniejszając mieszczanom czynsz w srebrze o połowę".  Jeśli tak zachowywali się żołnierze we własnym kraju, którego mają bronić, to można sobie wyobrazić jak działali wrogowie.
  W 1642 wojska szwedzkie pod dowództwem Tortensona szturmem zdobyło miasto, które splądrowali i po części spalili. Okupacja trwała do 1644 (dwa Lata) a o szkodach wspomniałem już w części 11.Przez dwa lata obie walczące strony unikały decydujących starć,  odbywały sie marsze - kontr-marsze w ten sposób starano się wypędzić przeciwnika. Kawaleria szwedzka grasowała po całym Śląsku od Jeleniej Góry po Cieszyn, wszędzie siejąc nieopisane spustoszenie. Któż wtedy cierpiał najbardziej, kto żywił żołnierzy z obu stron walczących. I cesarscy i szwedzcy jednakowo wymuszali kontrybucje, bez względu na wyznanie. Na wieść o zbliżaniu się jakiegokolwiek wojska mieszkańcy uchodzili w lasy aby ratować życie i resztki dobytku. Folwarczanie w lasy nadodrzańskie, których dziś już nie ma.

  W sierpniu 1644 roku wojska szwedzkie w Opolu poddały się. Księstwo opolskie i raciborskie zostało przez Ferdynanda III odzyskane. Odzyskał swoją ziemię z inwentarzem - żywym i martwym.  Tak jak dziś "pod zastaw" w lombardzie albo w banku można zaciągnąć pożyczkę, tak wtedy Ferdynand III postąpił z księstwem i jej mieszkańcami.

   Habsburgowie byli winni polskim królom (Władysław IV Waza) z różnych tytułów różne sumy, najważniejsza pozycja to zaległe posagowe aż trzech arcyksiężniczek habsburskich wydanych za Wazów ( Anny i Konstancji, żony Zygmunta III i Cecylii Renaty pierwszej żony Władysława IV). 

  Księstwo zostało ocenione, inwentarz żywy oszacowany przez Putzena von Adlerthuma i w listopadzie 1645 roku formalnie przekazane w ręce Władysław IV. W umowie przekazania podkreślono jednak zwierzchnie prawa cesarza do tych ziem i przypomniano, ze prawa do dalszego zastawu posiada jedynie linia Wazów polskich a nie Rzeczpospolita. Zmiany takie wymagały jednak zgody cesarza, bez jego zgody nie wolno było obsadzać wyższych urzędów i wprowadzać nowych praw, wznosić fortyfikacji itp. Wojska cesarskie opuściły miasto Opole dopiero w roku 1647, gdy cesarz otrzymał ostatnią ratę zaciągniętej pożyczki.  

  Ta zmiana państwowości dla mieszkańców księstwa okazała się korzystna. Wojna trzydziestoletnia trwała nadal. Teraz księstwo opolsko-raciborskie stało się neutralne. Wojska cesarskie jej opuściły na ich miejsce weszło (za zgodą cesarza) wojsko polskie (1647), więc Szwedom też nie wolno było drażnić Polaków, aby nie uwikłać się z nimi w nowe działania wojenne. Szwedzi i król polski, domagali się jednak aby wszystkie wojska cesarskie stacjonujące dalej  na Śląsku opuściły te ziemie, żeby księstwa zostały zwolnione z kosztów utrzymywania ich. Doszło do pertraktacji, ale zanim się skończyły został zawarty pokój westfalski - 1648.

  

  24 października 1648 roku na terenie Westfalii - Münster i Osnabrück został podpisany pokój kończący wojnę trzydziestoletnią. Pokój i jego postanowienia pozbawiały cesarza - Habsburgów znaczących do tej pory wpływów w Europie. Landy (państwa) Niemieckie stawały się niezależne, władza cesarza formalna. Pełnie władzy cesarz zachował tylko w  krajach dziedzicznych, w których miał wolną rękę.
  Dla Czech i Śląska znaczyło poddanie reakcji katolickiej i absolutyzmowi. Pewne ulgi dla protestantów,  wymusiła Szwecja, która została gwarantem wykonania warunków pokoju. W drodze szczególnej łaski cesarz wyraził zgodę na zbudowanie trzech tzw. "kościołów pokoju" w Głogowie, Jaworze i Świdnicy. Przywileje, który dla protestantów były bardzo niekorzystne: kościoły nie mogły mieć wież-dzwonnic, nie mogły być budowane w mieście tylko po za jego murami, a najważniejsze można je było budować tylko z gliny zmieszanej ze słomą i drewna. Ferdynand III osiągnął swój cel, bo już w 1654 roku kościół głogowski się zawalił, a odbudowany w 1758 roku spłonął.

  Król Władysław IV przejął księstwo opolsko-raciborskie dla swojego syna Zygmunta, który jednak przedwcześnie zmarł. W 1648roku umiera również Władysław IV, królem polskim zostaje wybrany Jan II Kazimierz (koronowany 17 stycznia 1649 r.). Po śmierci Władysława nasze księstwo przejmuje Jan Kazimierz

  O królu Kazimierzu - Tadeusz Wasilewski (Poczet królów) pisze: " Uchodził za gorliwego wyznawcę katolicyzmu, która wiązała się  z proaustriacką orientację polityczną, a później z wojną prowadzoną wyłącznie z krajami protestanckimi". Zajęty sprawami własnymi (koronacja) księstwo nasze (zastaw) przekazuje swojemu bratu Karolowi Ferdynandowi - biskupowi wrocławskiemu, który teraz jest panem i władcą naszego Folwarku (i księstwa). W 1655 wybuchła wojna pomiędzy Karolem X Gustawem - królem Szwecji a królem Polski Janem Kazimierzem (znana jako Potop szwedzki). Polska zupełnie pozbawiona środków obrony prędko uległa "potopowi". Król Jan Kazimierz uchodzi na Śląsk do Głogówka i na pewien czas zamieszkał w Opolu, przejmują jednocześnie pod swoje bezpośrednie rządy (1655) księstwo opolsko-raciborskie. 


 Nieporozumienia z tytułu posiadania "zastawu", (bez pozwolenia na zmianę prawa),  zaczęło się od samego początku. Opole posiadało "prawo" (nadane jeszcze przez cesarza) do warzenia piwa dla 45 wsi ( w tym również dla Folwarku). Monopol "alkoholowy" istniał od zawsze, to przynosiło miastu znaczne dochody, rząd Polski usiłował to zmienić i na wsiach sprzedawać swoje piwo. To wywołało wielki sprzeciw rajców miasta Opola, którzy na piśmie poskarżyli się cesarskim urzędnikom.
 

     w zakończeniu pisma czytamy:  ".... prosimy Cesarza i najdostojniejszego dziedzica królewskiego w Polsce, pana właściciela zastawu ... byśmy teraz w naszej nieopisanej nędzy w pełni poddani jarzmu poddaństwa w końcu nie zostali wypędzeni z naszych domów i podobnie jak inne wolne miasta cesarskie i w śląskiej krainie traktowani byli na równi i szanowani jak wierny i nieoderwalnie do nich należąc" (na podstawie Idzikowski "Geschichte Der Stadt Oppeln)
 
Nie tylko piwo było powodem konfliktu, ale również opłaty celne, prawo składania towarów transportowanych Odrą. Kupcy swoje towary składowali po wsiach. Prawdopodobnie również w Folwarku, o czym świadczy mur, który istnieje do tej pory pod zabudowaniami przy ul. Wiejskiej. To mogło być takie nabrzeże portowe - rampa.?

1657 roku we Wiedniu umiera cesarz Ferdynand III
1658 roku
mamy nowego cesarza Leopolda I Habsburga
 

1664 rok. Folwarczanie (może tylko Świętek) budują kaplice wiejską na działce, którą użytkuje Świętek - prawdopodobnie ojciec Tomasza i Caspra Świętka, o których czytamy 1715 roku.

1666 roku cesarz Leopold oddaje długi Polsce i odbiera "zastaw". Księstwo opolskie i raciborskie w tym Folwark, wraca pod berło cesarza Habsburgów.


1715r.-  Tomas Świętek i jego żona Ewa  w miesiącu lipcu ochrzcili w kościele w Chrzambczycach córkę i nadali jej imię Anna, Chrztu udzielił ks. curatus Joannes Franciscus Jaroszowitz z Opola. Rodzicami chrzestnymi byli Franciszek Łakot, Helena Murowska z Folwarku i Christyna Tysbierek z Gorek. 

1716r. - 17 marca  Caspar Świętek i jego żona Maryanna ochrzcii w kościele w Chrzambczycach swoją córkę Josepha - rodzice chrzestni: Michael Hayduk z Gorek, Urban z familii Kornek i Agnes Sulanka z Folwarku

Kaplica Wiejska wybudowana w 1664 roku na posesji "Świętka"

Tu takie moje "gdybanie". W urbariach 1566 1618 nie znajdujemy żadnego zapisu nazwiska "Świętek" w Folwarku ani w sąsiedztwie. Wiemy jednak, że nazwiska w tych latach dopiero powstawały i były zawsze związane z daną osobą. Dla przykłady Anna kowolonka, czyli żona kowala, który miał kuźnię, później zapisywana jako Anna Kowal (Kowalska). Z takim zmianami - przeglądając nasze księgi metrykalne w okresie 300 lat bardzo często się spotykałem.

Jestem przekonany, że nasz "Swiętek" również w ten sposób sie "Urodził". Musiał to być syn któregoś z naszych folwarskich chłopów - pobożny, taki świętoszek, do którego (wtedy przezwisko) się "przylepiło" i powstał Świętek. Innego wyjaśnienia nie znajduję. Może tylko to, że do dziś dom przy kaplicy (święte miejsce) nazywamy "Świętkownia".  
 

Nazwisko powstało (jestem przekonany) w Folwarku, bo nie znalazłem je  w żadnej innej bliskiej wiosce - przeglądając wszystkie księgi.
 
Mam wielką nadzieję, że uda się również wyjaśnić "wymarcie" rodu Świętków w Folwarku. Ale już wstępne informacje świadczą, iż  głównym powodem były narodziny (same Ewy) w dwóch następnych pokoleniach, a w tym miejscu pojawili się Smolenie.

(przykład z mojej młodości: gdzie idziesz? ... do Peytra Świętkowego...  do Peytra Byrgrowego.... do Peytra Jajsiowego.... dziś do Piotra Smolenia tego same mieszkańca Folwarku (82 lata)

Byrger - od Bürgermeister  - jego, Piotra ojciec Jan (Jajś), był kilka lat sołtysem w Folwarku (przed 1945)

 

 

Rok 1715. od 14 lutego w księgach metrykalnych baptizatis –( chrzty) znajdujemy pierwszy dokument dotyczący naszych mieszkańców. Fotokopia Dzięki uprzejmości ks. proboszcza dr hab. Krystiana Ziaja - niżej:


Pierwszy zapis dotyczy Valentina z Boguszyc , drugi Mathiasa Murowskiego z Folwarku.
 

Babtizatus est infans Nomine Mathias Parentita Joanne Murowski et Helena Patri: Francisco Lakot. Adam Czaia et Catharina Haiduczka de Folwark omnes  ( w moim tłumaczeniu - nie profesjonalnym)

 
 
Chrzczony jest syn o imieniu Mathias, rodzice: Joannes Murowski i Helena, Chrzestni: Franciszek Łakot, Adam Czaja i Katarzyna Hajduczka z Folwarku wszyscy. (data 14 lub 15 lutego 1715 rok)

 
  W lipcu tego samego roku (dzień nieczytelny) znajdziemy taki sam zapis: Chrzczona jest Anna Rodzice Thoma Świętek (matka nie czytelne) z Folwarku. Chrzestni Franciszek Łakot, Helena Murowska z Folwarku i Cristina Tysbierkowa z Gorek
 

  26 wrześnie 1715 roku jest jeszcze trzecie dziecko urodzone w Folwarku. Michael Czaja, rodzice Adam i matka Anna. Chrzestni Franciszek Łakot z Folwarku, Adam Broy, seultetis z Chrzambczyc (sołtys z Chrząszczyc) i Helena Murowska et Villa de Folwark (z Folwarku).
 

Wszystkim chrztu (w1715 roku) udzielił ks. Joannes Jaroszowitz curatus z Oppeln.
 

  Od 14 lutego do 31 grudnia tego roku w całej parafii było 45 chrztów a w następnych latach dla porównania tabela niżej. Tabelę opracowałem na podstawie księgi chrztów, jest to pierwsza publikacja w tej formie. Z danych widać kiedy pojawili się pierwsi mieszkańcy w Nowej Kuźni (data założenia osady Neuhammer 1723/25) i Kuźni Domeckey. Datę 1723 rok, która podawana jest w licznych publikacjach na temat Neuhammer, należy przyjmować jako urzędową bo z tablicy (niżej) mamy informację, że już w 1721 roku mieszkało tam - przynajmniej 6 rodzin. W księgach znajdziemy też nazwiska rodziców chrzestnych (et Nowey kusnic: Zimermam, Langier, Wesołowski, Furgacz jest też Anna Molitorisa pisana po łac. co by znaczyło, że był tam też młyn - Molitoris=Młynarz).
  
Źlinice należały w tym czasie do największej wioski, porównywalnej tylko ze Złotnikami, ale obie liczą sobie już więcej niż 750 lat. Folwark, Chrzowice to wioski leżące wtedy na skraju dębowych lasów nadodrzańskich a ziemie były często nawiedzane powodziami, więc nie należały do rozwojowych, chociaż obie są o wiele starsze o czym informują nas znaleziska archeologiczne na tym terenie.


miejscowość / rok

1715

1716

1717

1718

1719

1720

1721

1722

1723

1724

1725

1726

1727

Folwark

3

3

6

5

4

1

2

5

3

5

1

1

7

Boguszyce

6

6

4

13

4

4

4

10

5

7

7

5

9

Górki

4

5

6

6

2

5

6

9

8

7

6

6

2

Złotnik

9

5

11

9

2

10

4

14

5

10

5

7

14

Źlinice

5

11

5

10

13

7

7

17

11

16

12

15

14

Chrzowice

7

5

4

4

4

4

3

1

8

2

5

4

6

Domecko

4

6

3

11

4

8

7

8

6

5

5

5

4

Domecko Kuźnia

-

-

-

-

-

-

-

2

2

4

3

1

5

Ochodze

4

6

2

7

3

5

10

4

5

3

2

6

4

Prószków

1

-

1

1

3

3

-

-

-

-

-

-

-

Chrząszczyce

2

3

4

8

4

4

7

10

5

8

12

4

5

Przysiecz

-

-

1

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

Płucnik

-

-

1

-

-

-

-

-

1

1

1

-

-

Nowa kuźnia

-

-

-

-

1

1

6

2

2

4

4

2

6

Z Nowego Młyna

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

1

inne brak wpisu wsi

-

-

-

-

-

6

1

4

-

-

-

1

1

razem chrzty:

45

50

48

74

45

58

57

86

61

72

63

57

78

 

W roku 1722 w 29 lipca naszą parafię nawiedziło nieszczęście, jak można przeczytać na stronie 49 w starej 300 lat księdze chrztów. Burza gradowa, która przyszła od Prószkowa przeszła przez Chrząszczyce, skręciła na Chrzowice Folwark i doszła aż do miasta Olesna, czyniąc na swej drodze olbrzymie szkody w uprawach - obracając je w niwecz, jak pisze ks. Franciszek Kapelka, który w tym czasie rezydował w naszej parafii. Przepisałem z oryginału zachowując wierność zapisu.
 

Roku 1722    29 Lipnia  w dzien S, Marty Panny dopusciel Pan Bog na nas niesczęsci przez Grad. ktory wielkie szkody nanaszym Grącie poczyniel a osobliwie na Farcynach, Poganki, Prosa, grochy , owse wniwecz obrociel, Jęczmienia malo co zostawiwszy przyszedl od Pruskowa szedl na Folwark na Chrzczowice a hed as na Gorzowo za Oleβno miasto, Skody nie oszacowane czyniąc a szerzyna tego nieβczesliwego powietrza unas byla roziarosć od stawu Chrząbeckiego az do modrjy ku Boguszycą przyslo o godzinie 7 popoludniu malą godzinę trwaiąc ktore go uchoway nas Boze y potomkow nasych tego Roku znowego placielo Zyto Opolskiey miary  wiertel po 6 czeskich.

    I to na dzisiaj tylko tyle  informacji o "Pofyrtanych dziejach Folwarku". W następnych odcinkach będzie już więcej szczegółów z nazwiskami dawnych mieszkańców Folwarku i okolicy. Jeszcze tylko wspomnę, że wojna trzydziestoletnia, to była wielka tragedia dla naszych mieszkańców. Statystyki podają, że do czasów wojny na Śląsku mieszkało około 1 500 000 ludzi, po jej zakończeniu zostało około 1 000 000. Straty ludnościowe zostały dopiero wyrównane po 100 latach, czyli w tych które przedstawiam w tabeli wyżej. Najwięcej mieszkańców umierało z głodu i  z powodu epidemii. Straty gospodarcze i wartości wyciśniętych od mieszkańców kontrybucji są nie do oszacowania. W którymś miejscu wyczytałem, że księstwo jaworsko-świdnickie, porównywalne z naszym opolsko-raciborskim musiało zapłacić kontrybucji z różnych tytułów około 16 mln. florenów - za które można było kupić 52 tony złota. Po wojnie pojawili się też nowi "panowie" szlachta - zasłużeni oficerowie, którzy za swoje zasługi zostali obdarowani przez cesarza, lub kupili za bezcen opuszczone dobra.

pozdrowienia z folwarku rudolf

powrót

Odwiedzin ogółem: 002523 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1