Anna Wrobel   z d. Klemens
1947 - 2020
Folwark / Hagen
15 grudnia 2020r.
 
powrót
 

  Moja sąsiadka Anna urodziła się w Folwarku, dwa lata po II Wojnie Światowej - 1 lipca 1947 roku, wtedy gdy ja miałem już 10 lat. Było więc często wiele okazji, by pomachać jej ręką, gdy jej starsze siostry Franciszka, Maria, albo Klara woziły ją w wózku po naszej "Szkolne" drodze, a ojciec Stanisław, wtedy sołtys Folwarku, siedział na ławce ogólnodostępnej na naszym "Rynku" i pilnował porządku, by dzieci mogły - najczęściej  boso - biegać na całej szerokości ulicy i kopać szmacianą piłkę. Mijały beztroskie dziecinne lata.

  Gdy Anna dorosła, w roku 1971 wybrała sobie, za męża Dietra Wrobla z Folwarku, kolegę, przyjaciela mojego brata Artura. Urodziły im się dwie córeczki MałgosiaBeata, które również przez wiele lat bawiły się w przysłowiowej "piaskownicy" z moimi chłopakami.

  Dzieci też powyrastały i każde poszło swoją drogą, a Anna i Dieter z rodzicami wybrali sobie nowy, daleko za Odrą heimat.

   Nasze kontakty, kiedyś bliskie, teraz  już tylko okazjonalne, ale również serdeczne i miłe, upływały na wspomnieniach.  Pamiętam  pierwsze i ostatnie spotkanie po latach w Hagen z naszym byłym sołtysem panem Stanisławem, który ze łzami w oczach wspominał ławkę na Folwarskim "Rynku".  
   Najpiękniejsze, lata mamy za sobą. Prawie każdego dnia, ktoś z naszych bliskich znajomych, przyjaciół opuszcza nas. To wieczne prawo natury! Życie nie toczy się tak jak powinno, ale jest takie jakie jest - ironią losu.
 
 

Śmierć  Anny to też ironia losu- najmłodsza z rodzeństwa odchodzi do wieczności jako pierwsza.

W piątek 11 grudnia znalazła się w szpitalu, a we wtorek 15 grudnia w wieku 73 lat  odeszła od nas na  zawsze.

Jej ostatnia droga będzie miała miejsce w Hagen 21 grudnia 2020 r.

 
Droga Anno śmierć nie jest kresem Twojego istnienia,
Ty żyjesz, choć martwe Twe powieki.
Żyjemy w naszych dzieciach i następnych pokoleniach. Nasze ciała to tylko zwiędłe liście na drzewie życia.
dlatego  Rest In Peace  moja była sąsiadko.


Umieranie jest trudniejsze dla żywych, niż zmarłych
.
Śmierć boli tak naprawdę tylko tych, którzy zostali.
 W tym bólu i wielkim  żalu łączymy się z Wami wszystkimi.
rudolf z całą rodziną
powrót
Odwiedzin ogółem: 001905 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1