Akcenty Prószkowa w Hünfeld   
9-10. 03. 2011rok

Proskauer Akzente in Hünfeld
9-10. 03. 2011

powrót  zurück

Podróż do mojej  rodziny, mieszkającej blisko Holandii, to przeszło 1000 km i przy dobrych warunkach na drodze to 12 godzin trzymania kierownicy, ze średnią prędkością 140km/godz. Pokonać taką odległość (w moim wieku) w ciągu jednego dnia, to  wyczyn jak dla maratończyka. Nie jestem samobójcą, ani łowcą rekordów, chociaż raz zrobiono mi radarową fotografię - a mandat przyjdzie pocztą. Prawie w połowie drogi, mam jednak przyjaciół więc skorzystałem z ich gościnności. Planowaliśmy tam tylko jeden nocleg, ale wypuścili nas dopiero po drugim.
 

Państwo Franzisca i Oskar Hohmann, z którymi przyjaźnimy się już od początku "Partnerschaft" Prószków - Hünfeld, zawsze nas goszczą, gdy jesteśmy w pobliżu. Na nich zawsze możemy liczyć!
 

Drugi dzień spędziliśmy na zwiedzaniu miasta, które ciągle się zmienia i zawsze znajdujemy tu coś nowego. Tym razem postanowiłem wykorzystać ich znajomości. Oskar, przed emeryturą, przez 16 lat był dyrektorem Gimnazjum w Hünfeld, a Francisca nauczycielką biologii. Poprosiłem, aby umówili mnie z dyrektorem - Schulleiter des Hünfelder Wigbertgimnasium Herrn Alfred Helgert, którego poznałem w Prószkowie we wrześniu 2010 roku, podczas nadania szkole w Prószkowie imienia ks. Hugo Kwiotka. Chciałem zobaczyć, czy ich szkoła ma jakieś akcenty, które informują o związkach obu szkół. (patrz Szkoła w Prószkowie)
 

Czwartek - dzień,  który był zupełnie przypadkowy, a pan Alfred Helgert o naszej prośbie dowiedział się dopiero o 9-tej  rano, na dodatek był bardzo zajęty, bo w tym dniu odbywała się matura. Poinformował jednak naszych gospodarzy, że o 11:00 znajdzie dla nas czas.
 

Byliśmy punktualni, a On już czekał. Zwiedziliśmy najważniejsze dla mnie prószkowskie akcenty. Na przestrzennym korytarzu znalazłem wielki napis Proskau i wiele  pamiątkowych fotografii naszej i ich młodzieży z pobytu  w Hünfeld  i w Prószkowie.  Potem jeszcze w innej części korytarza - poznałem historię matur w jego szkole, z bogatą dokumentacją fotograficzną. Czas, którym dysponował szybko minął, i na  dalsze zwiedzanie go zabrakło.
 

Do obiadu było jeszcze trochę czasu, więc Francisca (mimo swych 82 lat - bardzo dobrze prowadziła samochód)   postanowiła z okna samochodu pokazać nam, co nowego  powstało od ostatniej naszej wizyty w mieście Hünfeld. Po  obiedzie  nasze panie (Franzisca, moja siostra i moja lepsza połowa) wybrały się jeszcze do Fuldy na zwiedzanie,  Oskar i ja zostaliśmy w domu. W piątek rano wyruszyliśmy dalej do moje rodziny.

Proskauer Akzente in Hünfeld

 Eine Reise zu meiner Familie, nahe der holländischer Grenze, das sind über 1000 km und 12 Stunden Fahrt mit  einer Durchschnittsgeschwindigkeit von 140 km/h. Eine solche Strecke in meinem Alter an einem Tag ist wie ein Marathonlauf. (...)

Auf der halben Strecke wollten wir bei meinen Freunden einmal übernachten, doch daraus wurden zwei Tage. Schon seit Beginn der Städtepartnerschaft Prószków - Hünfeld jedes Mal, wenn wir in der Nähe sind, sind wir bei der Familie Franzisca Und Oskar Hohmann zu Gast. Auf Sie ist immer Verlass!

Am zweiten Tag besichtigten wir die Stadt, eine Stadt die sich ständig verändert und jedes Mal entdeckten wir sie aufs Neue. Diesmal wollte ich meine Beziehungen nutzen- Oskar, vor dem Ruhestand also vor 16 Jahren war Schuldirektor am Gymnasium in Hünfeld und seine Frau Franzisca unterrichtete Biologie. Ich bat sie, mir einen Termin bei dem Schulleiter des Hünfelder Wigbertgymnasium Herrn Alfred Helgert, den ich im Oktober 2010 in Proskau bei der Namensgebung der Schule kennenlernte, zu vereinbaren. Ich wollte mehr über die Zusammenarbeit der beiden Schulen erfahren (siehe Szkola w Prószkowie).

Am Donnerstag- rein zufällig und ungeplant - erfuhr der Schulleiter von unserem Anliegen, so gegen 9 Uhr. Er war sehr beschäftigt denn an dem Tag wurden Klausuren geschrieben, und doch liess er uns wissen, dass er gegen 11 Uhr dann Zeit für uns hätte. 
Wir waren pünktlich und er erwartete uns schon. Herr Helgert führte uns zu einer Ausstellung wo ich viele Interessante Fotos von dem Schülleraustausch und deren Aufenthalt in Hünfeld und Proskau sehen konnte. Im anderem Teil der Schule lernte ich noch die Geschichte der Abiturienten reichhaltig dokumentiert. Die Zeit verlief sehr schnell und für weitere Informationen reichte nich mehr aus.
Bis zu Mittagessen hatten  wir noch Zeit also nutzten wir die Gelegenheit für eine weitere Stadttour- geführt von Fran
zisca. Nach dem Essen gingen die Damen erneut in die Stadt, ich und Oskar blieben zu hause. Am Freitag morgen fuhren wir weiter in Richtung meine Familie.

 

kilka fotograficznych akcentów z podróży.

Po drodze (A4) w kierunku Huenfeld - mijamy zamki -ruiny rycerzy zbójników (Raubritter)

 
 

Nasz gospodarz Oskar Hohmann

 

Francisca Hohmann
wita nas szampanem

 

 
 
 

W drodze do szkoły  (10/03/2011)

 
 
 

Trafiliśmy na maturę

Schulleiter des Huenfelder Wigbertgimnasium Herrn Alfred Helgert
już na nas czekał
 

Holl szkoły

Akcenty Prószkowa

 
 
 
 
 

Dyrektor Alfred Helgert i Francisca Hohmann emerytowana nauczycielka biologii
mają sobie wiele do opowiadania
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

tu kończy sie zwiedzanie szkoły
Serdeczne podziękowania dla pana dyrektora Alfreda Helgert oraz  Franzisci i Oskara Hohmanów za pomoc i umożliwienie zwiedzenia Prószkowskich akcentów w zaprzyjaźnionej szkole

 

uczniowie podczas lekcji

 

Huenfeld widziane z okna samochodu Franzisci

 
 
 
 
 

Moje panie pod Ratuszem

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Taki pomnik (kapliczka) stoi przed domem w którym mieszkamy  (1698)

 

Tu mieszkamy

Przed odjazdem w dalszą drogę musimy przejechać Ren a potem w górę kierunek -na Koeln

11/03/2011 Huenfeld rano

 

Juz jesteśmy 400 km dalej za Renem  nasza kuzynka Ewa Niestroj (urodzona w Opolu)

Nasze matki były siostrami

I znowu kilka dziesiąt km dalej - nasza kuzynka (jej ojciec był bratem naszej matki) Angelika (Niestroj) z mężem Wilfridem Schröder tu spędzimy następną noc
Palmersheim 11/03/2011rok

 

 

dzieci Angeliki  - Ester i Simon

 

Rano znowu w drogę  12/03/2011r.

Nasz cel podróży -  Heimerzheim 
tu odbędą się uroczystości pogrzebowe naszej zmarłej cioci  Ampeli Kubis z domu Niestroj

 

pozdrowienia folwarku rudolf

 

powrót   zurück

Odwiedzin ogółem: 004345 Odwiedzin dzisiaj: 2

Ilość osób on-line: 1