Pofyrtane dzieje Folwarku   część IV

powrót

 

  Zaczyna się wiek XIII. W jego pierwszej połowie 1201 do 1241roku, na Śląsku zaczyna się "Monarchia Henryków".
 

  Wielu historyków polskich (przedwojennych i powojennych) traktuje Henryka Brodatego za zniemczonego germanizatora Śląska, a popularnonaukowa literatura powojenna czyni z niego polskiego patrioty, który zagospodarowuje "Ziemie Odzyskane"  i broni tzw. "Drang nach Osten".  W rozprawach naukowych - nie tylko popularnonaukowych - uczeni historycy starają się bagatelizować znaczenie imigracji niemieckiej, znacznie zaniżając liczbę kolonistów. Dziś coraz więcej historyków zaczyna rozumieć, że takie tendencyjne przedstawianie historii Śląska prowadzi do nikąd. Wszystkim wiadomo, że już Mieszko I miał drugą żonę Odę Niemkę, Bolesław Chrobry miał  drugą żonę Emnildę Niemkę, Mieszko II -żona  siostrzenica cesarza Rycheza Niemka, Bolesław II Krzywousty druga żona Salomea Niemka.   Bolesław IV "Kędzierzawy" syn Niemki Salomei, Mieszko III Stary -syn Salomei Niemki. Władysław II Wygnaniec - żona Agnieszka Niemka, wnuczka cesarza. Bolesław Wysoki żona Niemka, Krystyna z rodziny grafów środkowo - niemieckich. Henryk Brodaty - syn Krystyny Niemki, za żonę miał Jadwigę Niemkę  córka Bertolda VI, hrabiego Andechs. Jadwiga, późniejsza święta odegrała ogromną rolę nie tylko w życiu Henryka. (wszystkie informacje zaczerpnięte  z "Poczet królów polskich"). Jeśli już od Mieszka I, w żyłach  jego następców płynęła 1/2 krwi niemieckiej to ile płynęło jej w następnych pokoleniach? 
 

 "Dlatego trzeba się zgodzić z Benedyktem Zientarą, który pisze:. Mitem stworzonym dopiero przez dziewiętnastowiecznych słowianofilów, jest istnienie we wczesnym średniowieczu poczucia słowiańskiej wspólnoty interesów. Przeciwnie cała zachodnia Słowiańszczyzna znajdowała się w stadium rywalizacji różnych tworów politycznych , pogłębianej przez walkę nowych chrześcijańskich dynastii z opierającym się gwałtownie pogaństwem. Rywalizacja Piastów i Przemyślidów, intrygi dyplomatyczne, były przerywane wyprawami wojennymi, pustoszyły tereny Śląska" 
 

  "Słowiańska ludność Śląska miała słabe poczucie przynależności narodowej a państwowej w ogóle, Ślązacy uważali się za chrześcijańskie dusze tych stron" ....Norman Davis "Boże Igrzyska". Chrześcijaństwo na Śląsk weszło w X wieku - dokumentują to wykopaliska archeologiczne - kończą się groby ciałopalne a zaczynają groby szkieletowe. Ale czy od razu stali się chrześcijanami? Dawniej  swoich zmarłych, żeby dusze mogły przenieść się swobodnie na tamten świat palili, Teraz Książe pan  zgodnie z nakazem nowej wiary,  kazał zakopać do ziemi.
"A może wstanie i pojawi sie jako upiór". Do dziś boimy się chodzić nocą na cmentarz!
   Ciągłe wojny,  niewolni  mieszkańcy zmuszani w niej - do czynnego udziału , nieraz daleko od domu.  Takiego "księcia" pana lud nie kochał, nieważny czy był polski, czeski czy niemiecki.
   Szukanie śladów tożsamości narodowej na Śląsku - w oparach propagandy - na szczęście traci znaczenie. O narodzie można mówić tylko w dziedzinie władzy i polityki. - 100 lat temu Śląsk był Niemiecki dziś jest Polski. Wszystko zmierza jednak w dobrym kierunku, będzie jedna Europa - wielonarodowa, jak 1000 lat temu - bez granic i oby bez wojen..
 

   Henryk I "Brodaty" syn Bolesława "Wysokiego" i matki Krystyny  przez historyków uważany za organizatora rozwoju Śląska. Żonaty z Jadwigą, która w późniejszych latach była ważniejsza niż jej małżonek. Jadwiga była córką hrabiego Bertolda VI Andechs i księcia Merani. Rodzina Andechsów miała wielkie wpływy na dworze cesarskim, była wybitnym ośrodkiem kultury rycerskiej, gdzie dbano o odpowiednie wykształcenie dzieci. Dwie siostry Jadwigi poślubiły królów Francji i Węgier.
 

Zaślubiny Henryka Brodatego
i św. Jadwigi.
 (kopia Mistrz legendy o św. Jadwidze)

 
   Rozwój Śląska mógł nastąpić dzięki zorganizowanej kolonizacji przez niemieckich osadników. Osadnikom zapewniono swobodne prawo osadnicze zwane później "prawem niemieckim". Nowe teren zostały wydzielone ze starej książęcej administracji (na prawie polskim) i oddzielone od ludności miejscowej, którą dalej obowiązywało prawo książęce - polskie. Prawo na którym opierała się dotychczasowa struktura władzy piastowskiej pozwalała bowiem na zagospodarowanie osadników. Ludność miejscowa  jak już wspomniano w poprzednich częściach "pofyrtane dzieje" była zobowiązana do świadczenia wszystkich usług na rzecz księcia (aprowizacja, transport, budowa), była poddana - niewolna. Henryk wykorzystywał ją do pomocy przy zasiedlaniu kolonistów: zaopatrzenie w  żywność, transport, budowa nowych osad. Zakładanie nowych wsi i miast na prawie niemieckim gwarantowało osadnikom wiele przywilejów, przede wszystkim wolność osobistą. Przywilejów, których dawni mieszkańcu jeszcze długo nie otrzymali. Segregacji jednak na dłuższą metę nie dało się utrzymać.  Pierwsze zapisy osiedlania autochtonów na prawie niemieckim znajdujemy z lat 1228. Organizacja osadnictwa nie przebiegała bez konfliktowo, szczególnie na posiadłościach biskupów, którzy od kolonistów zaczęli wymagać dziesięciny, jaką uiszczali chłopi na prawie polskim. Te wszystkie nowości, o których wyżej wspomniałem, dotyczyły księstwa wrocławskiego. Bo przecież po śmierci Bolesława Wysokiego księstwo opolskie znalazło się w rekach Mieszka Plątonogiego, a tu wszystko przebiegało trochę inaczej. 
 

   Opole w 1163 roku przeszło we władanie książąt (Wygnańców) Bolesław Wysoki i Mieszko Plątonogi dlatego już oni przystąpili do lokowania wsi i miast na prawie niemieckim. Idzikowski podaje: Dokument wystawiony w dniu 11 listopada 1328 r. w Czarnowąsach. Zapisano tam, że klasztor lokował wieś Dobrzeń Wielki na prawie niemieckim, " ponieważ według prawa polskiego, z powodu jego niestałości, chłopi i poddani nie czerpią żadnego pożytku" W ten sposób mieszkańcy Dobrzenia Wielkiego uzyskali wolność osobistą, zostali uwolnienie od wszystkich niewymiernych obciążeń wynikających z prawa polskiego i zobowiązani byli tylko do ściśle określonych danin i świadczeń. Również kościołowi nie oddawano już dziesięciny snopowej, do której zobowiązane były wsie lokowane na prawie polskim.
   Dalej w "Geschichte der Stadt Oppeln" czytamy:. Ponieważ większość zachowanych dokumentów mówi o tych sprawach, możemy z całą pewnością przyjąć, że dla stolicy książęcej, którą od 1273 roku już stale było Opole, uczynili książęta nie mniej niż dla innych odleglejszych miast i miejscowości.  Kazimierza (1211-1230) książę opolski (syn Mieszka Plątonogiego) w 1217 roku wsi Leśnica nadał takie same prawa jakie obowiązywały w Opolu i Raciborzu. W samym Opolu jak podaje Idzikowski, "w okresie od 1163 do 1313 roku ( Mieszko Plątonogi jego syn Kazimierz, potem Władysław i Bolesław II  zostało wprowadzonych wiele elementów prawa niemieckiego. Zbliżamy się do czasów, gdy książęta opolscy pertraktowali w sprawie zależności lennej od Czech. (Mieszczanie Opolanie - zaczęli się obawiać o swoje nabyte prawa.).
  W naszym Folwarku nic nie uległo zmianie cała historia toczy się kilka kilometrów na północ od wsi - w Opolu.
Pofyrtane dzieje Folwarku w dalszym opracowaniu

powrót

Odwiedzin ogółem: 002803 Odwiedzin dzisiaj: 1

Ilo osb on-line: 1